Dopal.org - Forum Dyskusyjne o Używkach i RC
Przemyślenia narkomana - Wersja do druku

+- Dopal.org - Forum Dyskusyjne o Używkach i RC (https://dopal.org)
+-- Dział: Na temat używek (https://dopal.org/forumdisplay.php?fid=7)
+--- Dział: Dyskusje na luzie (https://dopal.org/forumdisplay.php?fid=16)
+--- Wątek: Przemyślenia narkomana (/showthread.php?tid=6616)



Przemyślenia narkomana - doxyou - 04.04.2026

Jako, że mój mózg ma tendencję do podrzucania mi zbyt dużej ilości myśli na minutę, to czasami da się z tego odłowić ciekawe "rozkminy".

Kiedy coś wpadnie mi do głowy, będę to zapewne tutaj zapisywał.

Na potrzeby dobrego przedstawienia tej myśli, hipotetycznie założyć można teorię spiskową, że w anestezjologii nie istnieje środek "wyłączający" świadomość, a jedynie środki wywołujące amnezję następczą i paraliżujące mięśnie.
Czyli: Leżymy, wszystko czujemy, wszystko widzimy, ale od razu wszystko zapominamy.
Po zabiegu wracamy na erkę, gdzie nie pamiętamy nic co działo się na sali operacyjnej, włącznie z tym, że czuliśmy każde cięcie.
Czym zatem jest ból? Ból jest tylko tu i teraz, a potem jest wspomnieniem.


RE: Przemyślenia narkomana - doxyou - 07.04.2026

Im gorzej smakuje życie, tym lepiej smakuje spływ...


RE: Przemyślenia narkomana - doxyou - 11.04.2026

U sterydziarzy/kulturystów 20+20=50, bo sztanga 10, prawda?
To u ćpunów 1+1=2,5, bo 2 samarki po 0,25


RE: Przemyślenia narkomana - doxyou - 24.04.2026

Dyskusja na czacie sprowokowała pewne przemyślenie:

Jeśli już zakładamy istnienie tych dwóch bajkowych tworów jakimi są Bóg i szatan - który jest tym złym?
Bóg pozwala na wybuchanie wojen, na których giną niewinni ludzie, pozwala na to, żeby małe dzieci zapadały na nowotwory etc.
Szatan za to każe złych ludzi.
No cóż.


RE: Przemyślenia narkomana - TYTUS - 22.05.2026

Co to w ogóle za tok myślenia, że  Bóg pozwala na zło xd

Pan Bóg dał jedynie czlowiekowi wolną wolę. 
To ty decydujesz czy wciągniesz kreskę,  czy weźmiesz karabin i pójdziesz na wojnę zabijać,  czy ukradniesz sąsiadowi z piwnicy słoik kiszonych ogórków. 
Ale też  o tym czy nakarmisz głodnego,  czy okażesz bratu miłość,  czy ochronisz słabszego.

Sprawa jest nadzwyczaj prosta, Bóg nie będzie ci wyrywał z ręki karabinu gdy chcesz iść zabijać ale też nie zmusi cię do kochania.
To tylko i wyłącznie twoja decyzja a pierdolenie, że "Bóg na coś pozwala" jest zwykłym zrzucaniem na niego odpowiedzialności za swoje czy innych czyny.


RE: Przemyślenia narkomana - doxyou - 22.05.2026

(22.05.2026, 07:02)TYTUS napisał(a): Sprawa jest nadzwyczaj prosta
Pan Bóg dał jedynie czlowiekowi wolną wolę

I w imię wolnej woli dał nowotwory i ciężkie choroby autoimmunologiczne dzieciom.


(22.05.2026, 07:02)TYTUS napisał(a): Sprawa jest nadzwyczaj prosta
To ty decydujesz,  czy weźmiesz karabin i pójdziesz na wojnę zabijać

To również Ty przy urodzeniu decydujesz czy zostaniesz Hitlerem wygazowując tysiące niewinnych ludzi, czy może Wampirem z Zagłębia mordując niewinne kobiety, ale w obu przypadkach z wielkim okrucieństwem i osieracając masę osób.

W obu też przypadkach obu tych wspaniałych ludzi, to czysty prezent od waszego boga, dla nas ludzi.
Z czystej miłości i w imię wolnej woli zsyła na ten świat zabójców i zbrodniarzy. Przecież mamy wolną wolę i to my jako ludzie zajmujemy się odizolowywaniem takich przypadków, prawda?

(22.05.2026, 07:02)TYTUS napisał(a): To tylko i wyłącznie twoja decyzja a pierdolenie, że "Bóg na coś pozwala" jest zwykłym zrzucaniem na niego odpowiedzialności za swoje czy innych czyny.


Nie wiedziałem.


RE: Przemyślenia narkomana - hulerkfow23 - 22.05.2026

Według mnie bóg nie istnieje w książkowym pojęciu. Bo Bóg to coś co człowiek próbował zdefiniować a Boga nie zdefiniujesz. To nie jest kwiat to zapach. To nie jest osoba. Sądzę, że człowiek ma w sobie cząstkę boskości, jakkolwiek to nazwiesz.

Od wielu miesięcy medytuje i zauważyłem, że umiem wyróżnić 3 rzeczy we mnie. Pierwsza to myśli, myśli przychodzą i odchodzą one się po prostu rodzą, czasem logicznie przez to co obserwuje, a czasem same z siebie, one nie są mną, bo potrafię nie myśleć, więc to tak jakby powiedzieć że czasem po prostu znikam co jest niemożliwe. Druga rzecz czy tam warstwa to osobowość, osobowość to struktura społeczna, to złożoność doświadczeń, mechanizmów obronnych, poglądów, opinii. Ta struktura powstaje jako mechanizm ewolucyjny, który pomaga nam przetrwać i dostosować się do świata, który nas otacza. Jest jeszcze coś, jest ten cichy obserwator, ta część prawie niezauważalna przez ludzi, bo żyjemy w ciągłym hałasie, jesteśmy bombardowani bodźcami z każdej strony. Ten cichy obserwator to czysta świadomość, to część ciebie, która istniała zanim rodzice nadali Ci imię, a ty nauczyłeś się jak się poruszać po tym świecie. To według mnie jest ta część Boga w nas to coś co oddziela nas od naszego ego i to coś co ma w sobie każdy człowiek i to coś co łączy wszystkie istoty żywe, nie tylko ludzi. 

Powiem tak, cały wszechświat rządzi się pewnymi prawami, które korelują ze sobą w ścisłej matematycznej harmonii. Bardzo naiwne jest przypuszczać, że to przypadek. Tu nie chodzi tylko o życie na ziemi tu chodzi o to, że każde prawo rządzące wszechświatem musi być dokładnie takie jakie jest, jeden odbieg od normy, jedna zmieniona wartość i zostaje w zasadzie chaos czysta abstrakcja, a jednak jakoś dalej to wszystko się kręci.

Idąc tym torem wszystko zbudowane jest z atomów, a atomy zbudowane są z elektronów, neutronów, po prostu z czystej energii i do tego jest w ciągłym ruchu. Wszystko jest energia i wszystko się ze sobą łączy i to źródło to prawo które spaja wszystko, to nazywam sobie "Bogiem".

Życie nie jest sprawiedliwe, ale tylko jeśli założysz, że śmierć to koniec, tylko jeśli założysz, że nie prosiłeś się by przybyć na ten świat. Tylko pytanie jest takie czy jesteś pewien? A co jeżeli hipotetycznie śmierć to nie koniec, co jeśli to powrót do tego czym byłeś zanim przyszedłeś na ten świat i co jeśli tym sam niejako wyraziłes zgodę na to by się tu pojawić i jedyny sposób by w pełni doświadczać wszystkich emocji związanych z tym światem i pobytem tutaj jest warunek, że tego wyboru po prostu nie pamiętasz. Wiem, że to brzmi jak sci-fi, ale jak się nad tym zastanowić to wcale nie jest takie nie możliwe. Nie mówię też, że to prawda, chcę tylko pokazać, że to wszystko może być dużo bardziej skomplikowane. Dołożmy do tego fakt, że poruszamy się jedynie w 3 wymiarach, a to co widzimy to od 0,05% do 0,5% tego czym świat tak naprawdę jest. Nasza percepcja jest mega ograniczona, to zrozumiałe, że interpretujemy świat i sprawiedliwość według własnych kryteriów, bo tylko to znamy, ale jedyna właściwa myśl w tym wypadku powinna brzmieć "wiem, że nic nie wiem".

My ludzie działamy prosto chcemy szczęścia, miłości tylko że szczęście i smutek to te same uczucie tylko 2 końce spektrum. Nienawisc i miłość to te same uczucie tylko 2 końce spektrum. Jedno nie istnieje bez drugiego. Wedlug mnie najważniejsze jest odnaleźć spokój i zadać sobie pytanie kim jesteś. Kim byłeś zanim nadali ci imię i zanim nauczyłeś się co wolno, a czego nie, co wypada robić, a czego nie by przetrwać. Prawda o świecie i o Bogu jest w tobie i jeśli poznasz całkowicie samego siebie to prawda calkowita będzie już na wyciągnięcie ręki bo jesteś nieodłączną częścią całego tego systemu. Pomysł jak ironiczne byłoby, gdyby ta uniwersalna prawda o wszystkim co istnieje nie była gdzieś na zewnątrz, a w środku każdego człowieka.