Ja powiem tak; jak jeszcze byłem na dopku to mówiłem sobie że skończę z ćpaniem jak minę 40stke na kark. W tym roku jebnie mi 44 a końca nadal nie widać
bo im dluzej trzezwy jestes, im bardziej w zyciu ci sie zaczyna ukladac tym silniejszy nagle glod moze dopasc i iluzja, ze mozesz bo juz jest przeciez tak zajebiscie i problemu nie ma
Uważam że takie żąglowanie prekursorami może tylko większej szkody narobić niż to warte, organizm powinien się sam regulować, tego uczyła go od setek lat ewolucja
ja boje sie, ze jak dam rade byc trzezwy np pol roku calkowicie, bez niczego to mnie nagle dopadnie taki glod, ze mi odetnie racjonalne myslenie i sie nacpam
zalezy ile brales, te 3g fenyloalaniny na dzien co bralem to bylo grubo ponad dawki dopuszczalnej dla normalnego czlowieka jakby suplementowal, ale mozna tego tyle brac
Chuja tam. Dostałem kiedyś czysty tryptofan - to prekursor serotoniny. I w zasadzie nie odczułem większej różnicy. Najlepiej jest normalnie się odżywiać i tyle
Dead Nightmares z tymi prekursorami dopaminy to uważam że to jest przerost formy nad treścią. Dopamina sama się odbudowuje w chuj szybko pod warunkiem że normalnie jesz i funkcjonujesz