Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
CHEMSEX
07.06.2026, 19:26
Konwalia2568
Mialem na myśli bardziej to, że kierując się tym jakie monoaminy uwalniają te substancje, które wymieniłaś.
Metamfetamina to prawie czysty releaser dopaminy, a mefedron to releaser dopaminy i serotoniny prawie po równo.
3cmc mocniej wali w dopaminę, ale z serotoninowym wygładzeniem, więc powinien być równie dobry/lepszy niż 4mmc.
Wiadomo, że metamfetamina zawsze będzie wygrywać ze względu na moc i czas działania, ale imo 3cmc jest równie dobre, a na pewno wystarczające w moim przypadku.
Jeśli chodzi o czas działania, to wystarczy zamiast 250mg zarzucić 400 i godzinę spokojnie można dociągnąć, a w moim stanie przeturbienia stosunek dłuższy niż godzina mógłby się skończyć zawałem serca
Mialem na myśli bardziej to, że kierując się tym jakie monoaminy uwalniają te substancje, które wymieniłaś.
Metamfetamina to prawie czysty releaser dopaminy, a mefedron to releaser dopaminy i serotoniny prawie po równo.
3cmc mocniej wali w dopaminę, ale z serotoninowym wygładzeniem, więc powinien być równie dobry/lepszy niż 4mmc.
Wiadomo, że metamfetamina zawsze będzie wygrywać ze względu na moc i czas działania, ale imo 3cmc jest równie dobre, a na pewno wystarczające w moim przypadku.
Jeśli chodzi o czas działania, to wystarczy zamiast 250mg zarzucić 400 i godzinę spokojnie można dociągnąć, a w moim stanie przeturbienia stosunek dłuższy niż godzina mógłby się skończyć zawałem serca
W kielni zero, a kielon napełnia się
07.06.2026, 19:50
Jako wyrafinowany gwałciciel umysłu zgodzę się co do "roztrzepania" po trójce, a jak ktoś dodatkowo tak jak ja ma tendencje i upodobania do wsypywania tego łyżkami to stan wypierdolonej ekstazy do której tak się dąży, zamienia się w stan wypierdolonej zawiechy i odcięcia.
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży gdy się nią dzieli.
07.06.2026, 22:50
(07.06.2026, 19:26)doxyou napisał(a): Konwalia2568
Mialem na myśli bardziej to, że kierując się tym jakie monoaminy uwalniają te substancje, które wymieniłaś.
Metamfetamina to prawie czysty releaser dopaminy, a mefedron to releaser dopaminy i serotoniny prawie po równo.
3cmc mocniej wali w dopaminę, ale z serotoninowym wygładzeniem, więc powinien być równie dobry/lepszy niż 4mmc.
Wiadomo, że metamfetamina zawsze będzie wygrywać ze względu na moc i czas działania, ale imo 3cmc jest równie dobre, a na pewno wystarczające w moim przypadku.
Jeśli chodzi o czas działania, to wystarczy zamiast 250mg zarzucić 400 i godzinę spokojnie można dociągnąć, a w moim stanie przeturbienia stosunek dłuższy niż godzina mógłby się skończyć zawałem serca
Rozmiar paska nie jest bez znaczenia. Wciągnięcie 50 mg mety albo 120 mg mefka nie zapycha aż tak nosa, jak w przypadku wyższych dawek 3cmc. Po 250 mg to jakoś sobie nie wyobrażam scenariusza, który prowadziłby do udanego seksu. Każdy ma inny próg bólu i ewentualnego dyskomfortu związanego z wzięciem danej ilości substancji, a nos po takim pasie by mi za bardzo przeszkadzał.
Po czym oceniasz, że dłuższy seks mógłby się skończyć zawałem? Bo dla mnie odczucia z bicia serca nie istnieją kompletnie w trakcie, zapewne bije mocno i szybko, ale jakoś go nie czuje.
07.06.2026, 23:18
To była po części ironia, w moim wieku raczej nic by się nie skończyło zawałem, aczkolwiek tak długi wysiłek przy sporym już obciążeniu układu krwionośnego przez keton nigdy nie jest zdrowe dla serca.
A serca musi mi wystarczyć na jak najdłużej, bo ćpanie jest moim ulubionym sportem wyczynowym
A serca musi mi wystarczyć na jak najdłużej, bo ćpanie jest moim ulubionym sportem wyczynowym
W kielni zero, a kielon napełnia się
08.06.2026, 00:03
Żaden sport wyczynowy nie rozrusza twojego serduszka jak zawodowe ćpanie. Tylko rekordy są ciężkie do pobicia
znam osobę, która miała 217 tętno, więcej się chyba nie da bez zgona
znam osobę, która miała 217 tętno, więcej się chyba nie da bez zgona
08.06.2026, 00:09
Da się bez większego problemu jeśli masz zdrowe serce.
Zobaczenie w lesie niedźwiedzia, który upatrzył sobie cię na kolację potrafi już wyjebać tętno do dobrych 180, a wyobraź sobie, że musisz wtedy jeszcze uciekać - zdrowe osoby raczej nie umierają w takich sytuacjach.
Kiedyś po skopceniu sztuki alfy w ciągu godziny miałem ciśnienie bodajże 240/160, a czułem się wyśmienicie.
Kardio jest bardzo częstym tematem do wkręcania sobie psychoz, co jest całkowitą głupotą, bo wbrew pozorom stymulantami bardzo ciężko się zabić.
Zobaczenie w lesie niedźwiedzia, który upatrzył sobie cię na kolację potrafi już wyjebać tętno do dobrych 180, a wyobraź sobie, że musisz wtedy jeszcze uciekać - zdrowe osoby raczej nie umierają w takich sytuacjach.
Kiedyś po skopceniu sztuki alfy w ciągu godziny miałem ciśnienie bodajże 240/160, a czułem się wyśmienicie.
Kardio jest bardzo częstym tematem do wkręcania sobie psychoz, co jest całkowitą głupotą, bo wbrew pozorom stymulantami bardzo ciężko się zabić.
W kielni zero, a kielon napełnia się



