Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Najstraszniejsza rzecz jaką widziałeś/przeżyłeś poschizowany?
Wczoraj, 20:12
Brałem amfe i paliłem kanna, miałem na okno coś założone żeby ciemno było w dzień nawet , siedziałem na krześle i przyjaralem kannabonoida a telefon był pod ładowarka
Kiedy zasnąłem to telefon leżał na spodniach, obudziłem się to zleciał, wystraszyłem się zacząłem go szukać , wkręciła mi się psychoza że sanitariusze w noktowizorach po mnie przyszli i lasso chcieli mnie za nogi wyciągnąć a to telefon z kablem o nogi zahaczył
Złapałem gdzieś jakimś cudem wiatrak za kabel taki mniejszy na stół - zacząłem napierdalać tym wiatrakiem w kółko, mówię będę nieprzewidywalny walka trwała dobre 7 minut po tym czasie uklaknalem na kolana i prosiłem żeby zabrali mnie normalnie do psychiatryka nie za nogi, kiedy w końcu jakimś cudem dotarłem do drzwi i pojawiło się światło wyjebalem do kuchni i siedziałem tam z dobrą godzinę cały się trzęsłem i byłem spocony
Ściany całe podrapane, żyrandol wisiał na kablu, telefon rozwalony, firanki pozrywane, wiatrak rozwalony.
Kiedy zasnąłem to telefon leżał na spodniach, obudziłem się to zleciał, wystraszyłem się zacząłem go szukać , wkręciła mi się psychoza że sanitariusze w noktowizorach po mnie przyszli i lasso chcieli mnie za nogi wyciągnąć a to telefon z kablem o nogi zahaczył
Złapałem gdzieś jakimś cudem wiatrak za kabel taki mniejszy na stół - zacząłem napierdalać tym wiatrakiem w kółko, mówię będę nieprzewidywalny walka trwała dobre 7 minut po tym czasie uklaknalem na kolana i prosiłem żeby zabrali mnie normalnie do psychiatryka nie za nogi, kiedy w końcu jakimś cudem dotarłem do drzwi i pojawiło się światło wyjebalem do kuchni i siedziałem tam z dobrą godzinę cały się trzęsłem i byłem spocony
Ściany całe podrapane, żyrandol wisiał na kablu, telefon rozwalony, firanki pozrywane, wiatrak rozwalony.
Wczoraj, 23:02
Akurat nawet podczas dłuższych ekscesów (koło 60+ godzin bez snu) schiz za wielu nie uświadczałem. Co najwyżej krzaki w półmroku poranka wyglądały jak ludzie, obraz falował, losowe plamy kolorów się pojawiały, były jakieś omamy słuchowe - myślałem, że jakiś domownik coś ode mnie chce i właściwie to tyle... Trochę na szczęście, trochę niestety, bo chciałbym poznać tych "shadow people", ale ewidentnie nie mam tendencji schizowych. "Najstraszniejsze" co mi się uroiło to, że "oni wiedzą" i trzeba dokładnie sprzątnąć warsztat i schować go a jako, że organizm był już mocno wyczerpany to ciężko było cokolwiek z tym zrobić.
3 godzin(y) temu
Byłem przez jakiś czas świadkiem wielkiego spisju światowego, gdzie obywatele byli inwigilowani przez czytanie w myślach za pomocą fal 5G xD



