Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Nowy Jork: Policja zalewa miasto, ostatecznie rozprawia się z narkotykami
01.11.2025, 17:32
![[Obrazek: image.png]](https://i.postimg.cc/R0mMkMR9/image.png)
Funkcjonariusze NYPD zalewają Washington Square Park w całodobowej akcji przeciw handlarzom i narkomanom
Nowojorska policja (NYPD) wysłała w piątek 68 dodatkowych funkcjonariuszy do Washington Square Park w Greenwich Village – w ramach całodobowej operacji mającej na celu oczyszczenie z narkomanów tego zniszczonego miejsca, które dilerzy i uzależnieni zamienili w prawdziwe centrum handlu narkotykami.
„Moim celem jest całkowite pozbyci się ich z tego rejonu” – powiedział nowy dowódca, kapitan Nicholas D. Minor, do wiwatującego tłumu mieszkańców dzielnicy. – „Pozbądźmy się ich stamtąd.”
Trzydziestu funkcjonariuszy będzie teraz patrolować park pieszo w ciągu dnia – podczas pierwszej zmiany od godziny 8:00 do 16:00, a kolejnych trzydziestu podczas wieczornej zmiany od 16:00 do północy. Dodatkowych ośmiu będzie pełnić nocną służbę od północy do 8:00 rano – wszyscy oddelegowani z innych posterunków.
W piątek w parku widziano funkcjonariuszy z co najmniej ośmiu różnych posterunków, w tym z oddalonego 84. posterunku w Brooklyn Heights. Policjantom polecono, że będą przypisani do Washington Square Park przez co najmniej miesiąc – na razie.
Przy słynnym łuku na północnej stronie parku ustawiono mobilne centrum dowodzenia NYPD, a funkcjonariusze zostali rozmieszczeni przy każdym rogu, wejściu i fontannie.
Oprócz 68 funkcjonariuszy szeregowych, do operacji przydzielono dziewięciu dowódców – po jednym poruczniku i trzech sierżantach na zmiany poranną i popołudniową oraz jednego sierżanta na zmianę nocną, poinformował Minor. Sytuacja w słynącym z liberalizmu parku wymknęła się spod kontroli w czasie pandemii, gdy połączenie ustaw sprzyjających przestępcom i narastającego kryzysu opioidowego w USA zamieniło to miejsce w upadłą melinę narkotykową, gdzie uzależnieni otwarcie zażywali narkotyki, a dilerzy handlowali nimi w biały dzień.
Mieszkańcy przyjęli piątkowy „zalew niebieskich mundurów” z entuzjazmem – po latach skarg społeczności i licznych artykułach prasowych „The Post” nagłaśniających problem.
Cytat:„Najwyższy czas!” – powiedział Trevor Sumner, prezes Stowarzyszenia Washington Square. – „Po raz pierwszy od lat widzę wśród mieszkańców optymizm.”
Cytat:„To wspaniała wiadomość” – dodała Lilian Migliorini, mieszkanka Village. – „To dobry, właściwy krok. Ale ludzie powinni też zachować ostrożność: jak długo zostaną tu ci policjanci, zanim zostaną przeniesieni gdzie indziej?”
Według danych NYPD, w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy roku w rejonie Sixth Precinct (obejmującym park) dokonano rekordowych 575 aresztowań związanych z narkotykami – średnio dwa dziennie i o ponad 50% więcej niż w 2024 roku. Wiele z tych zatrzymań miało miejsce na terenie parku lub w jego okolicy. Krytycy zauważają jednak, że NYPD może zrobić tylko tyle. Według mieszkańców, prokurator okręgowy Manhattanu Alvin Bragg, znany z łagodnego podejścia do przestępczości, rutynowo wypuszcza handlarzy z powrotem na ulice. W lecie Bragg odwiedził park, by… malować drzewo akwarelą, twierdząc, że chciał w ten sposób „uzdrowić przestrzeń zdominowaną przez narkotyki”.
Nowa całodobowa operacja ma przełamać ten cykl, wysyłając handlarzom jasny sygnał, że nawet jeśli wyjdą na wolność po zatrzymaniu – park jest dla nich zamknięty.
Cytat:„Przy tej liczbie patroli i działań mam nadzieję, że pójdą gdzie indziej” – powiedział Minor podczas środowego spotkania społecznego, kilka godzin przed aresztowaniem sieci dilerów powiązanych z gangami w ramach szeroko zakrojonej akcji wielu agencji.
„Wiecie co? Tompkins Square Park nie ma tego problemu – może pójdą tam” – zażartował. – „Nie próbuję zrzucać problemu gdzie indziej, ale taka jest rzeczywistość.”
Prawie 20 handlarzy zostało oskarżonych federalnie o prowadzenie bezczelnego, otwartego rynku narkotykowego w Washington Square Park, zalewającego popularne miejsce „milionami dawek” fentanylu, heroiny i cracku – efekt rocznego śledztwa zespołu Lazar, który obserwował handlarzy z dachów budynków w okolicy Village.
Cytat:„Powód, dla którego komendant i komisarz policji dali nam tylu funkcjonariuszy, jest prosty – chcemy ich trzymać z dala od parku” – powiedział Lazar.
Cytat:„To po prostu zdumiewające” – skomentował Sumner. – „Ciągle ich wypuszczaliśmy bez żadnych konsekwencji, więc mieli pełną swobodę, by prowadzić przestępczy spisek tuż przed naszymi oczami – z całkowitą bezkarnością.”
źródło: ny post // https://nypost.com/2025/11/01/us-news/ny...-for-good/
01.11.2025, 18:02
Ta emoji którą wstawiłeś ma sugerować że żydzi za tym stoją?
w sumie, w pewnym stopniu...
w sumie, w pewnym stopniu...
01.11.2025, 23:12
No dokładnie zwykły burdel i tyle, pogonić ich
Kurwa bez przesady, oni tam całą dzielnice przerobili w jedną wielka ćpalne na wolnym powietrzu.
Kurwa bez przesady, oni tam całą dzielnice przerobili w jedną wielka ćpalne na wolnym powietrzu.
04.11.2025, 02:41
Wciąż w przypadku Stanów jakiekolwiek nasilenie działalności policji zapala u mnie czerwoną lampkę. Obecna administracja lubi nadużywać Gwardii Narodowej i policji w celu kontynuowania swojej polityki w sposób niezgodny z konstytucją. Też spóścizna wojny z narkotykami też penalizuje osoby uzależnione (tym napędzając nałóg), zamiast im pomóc. Tak czy siak zamknięcie paru mniejszych dealerów jest jakimś sukcesem (może któryś by został świadkiem koronnym).
04.11.2025, 18:51
Niech zrobią jak w Kanadzie, tam chyba już nawet narkotyki są legalne w niektórych miejscach i są ludzie w punktach co podają narkotyki
04.11.2025, 19:17
Sniffiarz97
Wiem, że to sarkazm, ale nie można wpadać w skrajności - polityka penalizacji i braku wsparcia jest zła, ale równie szkodliwa jest polityka przyzwolenia i wspierania w nałogu przez państwo. Potrzebne jest wyważenie z kijem, który powinien być wymierzony w handlarzy, producentów, logistyków, do tego racjonalna kolaboracja na arenie międzynarodowej, tak aby wspólnymi siłami regulować przemyt i usuwać u źródła narkotyków i finalnie sensownie sformuowane prawo. Natomiast narkomani powinni mieć sensowny dostęp do ośrodków terapeutycznych, wsparcia medycznego podczas detoksu i programów resocjalizujących a nie podstawienie pod nos trucizny, ale w kapkę bardziej sterylnych warunkach. Podejście takiego przyzwolenia może "zagłodzić" dealerów, ale jakim kosztem...
Wiem, że to sarkazm, ale nie można wpadać w skrajności - polityka penalizacji i braku wsparcia jest zła, ale równie szkodliwa jest polityka przyzwolenia i wspierania w nałogu przez państwo. Potrzebne jest wyważenie z kijem, który powinien być wymierzony w handlarzy, producentów, logistyków, do tego racjonalna kolaboracja na arenie międzynarodowej, tak aby wspólnymi siłami regulować przemyt i usuwać u źródła narkotyków i finalnie sensownie sformuowane prawo. Natomiast narkomani powinni mieć sensowny dostęp do ośrodków terapeutycznych, wsparcia medycznego podczas detoksu i programów resocjalizujących a nie podstawienie pod nos trucizny, ale w kapkę bardziej sterylnych warunkach. Podejście takiego przyzwolenia może "zagłodzić" dealerów, ale jakim kosztem...




