Picie wódki zawsze kończy się z głową w kiblu i spawami jak na platformach wiertniczych, piwo kilka razy do roku dla smaku i tyle z mojego picia. Jak ktoś gdzieś w tym wątku wcześniej pisał dużo się naoglądałem za dzieciak, stąd może ten dystans a może i nawet obrzydzenie.
z dnia na dzien zdecydowalem sie rzucic alkohol po 1.5 roku codziennego picia 3-5 piw, czuje sie o 20-30% wydajniejszy w kazdym aspekcie zycia + mam chec na robienie czegokolwiek xD polecam kazdemu
(27.02.2026, 14:08)Radwa Tataze napisał(a): piję kaj ino wstnę nie uważam siebie za alkusa kilka piw dziennie raz w miesiącu przerwa ;/ trochę mi brakuje przez te 2-3 dni przerwy alko pozdrawiam wiare
Nie musisz tak uważać,ale wpisujesz się idealnie w obraz alkoholizmu.U siebie widzę że ostatnio łatwo puszczają mi hamulce i jak już zacznę to ciągnę do końca.A na następny dzień nawet nie typowy kac,tylko zobojętnienie,anhedonia.