Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Miks 4mmc i ketaminy zamiast tusi
20.02.2025, 08:07
Waliłem raz taki mix u znajomych.
Typ dostał coś na spróbowanie, nie wiedział o tym że to keta, ten co mu to dał też nie wiedział (chuj wie o co chodzi w ogóle XD) a że było mu to za mocne to dodał do niej mefa zeby trochę profil zmiękczyć.
Wbijam do niego na chatę po mefa a ten do mnie że ma coś mocnego, że nie wie co to jest i zmiksowali to z mefem bo za mocne i czy chcę spróbować...
Mówię - dobra. Rób węża! Zobaczmy co tam w trawie piszczy
Na początku wjechała delikatnie euforia, dosłownie zaraz po niej potężna stymulacja ale taka dziwna (to był moment w którym zaczynałem mieć wątpliwości i trochę żałowałem że to pobrałem), trochę z gatunku tych pojebanych które znamy z analog hexenu czy white elephant (ten produkt firmowy co miał słoń) a 20-30minut później wyraźnie czułem już to pojebane działanie dyso.
Kiedyś raz brałem 2fdck to miałem punkt odniesienia, zbliżone działanie w tym miksie jednak trochę zafałszowane tym mefedronem.
Wjechały grube rozkminy, śmiech i ogólnie faza taka z gatunku śmieszno-pojebanych.
Ponad dwie godziny klepania przesiedziałem na krześle w kuchni bo nie ogarniałem totalnie niczego.
Problemy z wyslowieniem się i ślinotok.
Chujowe doświadczenie.
Nie polecam.
Później ten znajomy dostał już pitwierdzanie że to była faktycznie ketamina.
PS
Ja walnąłem dawkę poniżej 100mg a ten znajomy dzień wcześniej dwa razy tyle i miał nieciekawie - wymioty, bełkot, grube problemy z równowagą, laska go musiała do łóżka zawlec.
Typ dostał coś na spróbowanie, nie wiedział o tym że to keta, ten co mu to dał też nie wiedział (chuj wie o co chodzi w ogóle XD) a że było mu to za mocne to dodał do niej mefa zeby trochę profil zmiękczyć.
Wbijam do niego na chatę po mefa a ten do mnie że ma coś mocnego, że nie wie co to jest i zmiksowali to z mefem bo za mocne i czy chcę spróbować...
Mówię - dobra. Rób węża! Zobaczmy co tam w trawie piszczy

Na początku wjechała delikatnie euforia, dosłownie zaraz po niej potężna stymulacja ale taka dziwna (to był moment w którym zaczynałem mieć wątpliwości i trochę żałowałem że to pobrałem), trochę z gatunku tych pojebanych które znamy z analog hexenu czy white elephant (ten produkt firmowy co miał słoń) a 20-30minut później wyraźnie czułem już to pojebane działanie dyso.
Kiedyś raz brałem 2fdck to miałem punkt odniesienia, zbliżone działanie w tym miksie jednak trochę zafałszowane tym mefedronem.
Wjechały grube rozkminy, śmiech i ogólnie faza taka z gatunku śmieszno-pojebanych.
Ponad dwie godziny klepania przesiedziałem na krześle w kuchni bo nie ogarniałem totalnie niczego.
Problemy z wyslowieniem się i ślinotok.
Chujowe doświadczenie.
Nie polecam.
Później ten znajomy dostał już pitwierdzanie że to była faktycznie ketamina.
PS
Ja walnąłem dawkę poniżej 100mg a ten znajomy dzień wcześniej dwa razy tyle i miał nieciekawie - wymioty, bełkot, grube problemy z równowagą, laska go musiała do łóżka zawlec.
