Przecież psy mogą zapukać z różnych powodów, np. z pomówienia, przez pomyłkę, w celu przesłuchania jako świadek, poszkodowany, nie koniecznie jesteśmy odrazu skazani na kryminał... Jeśli wiemy że jesteśmy winni to powinniśmy być przygotowani na okoliczność odwiedzin tych że panów, co za tym idzie wcześniej przynajmniej w minimalnym stopniu mieć przygotowany plan działania/ rozmowy. Jeśli odbywa się to z zaskoczenia musimy zachować zimną krew, słuchać funkcjonariuszy, ale równocześnie za wszelką cenę do niczego się nie przyznawać, o niczym nawet nie wspominać. Najlepiej zamienić się w słuch i patrząc gleboko w oczy pieska wysłuchać co ma nam do powiedzenia. Za wszelką cenę nie możemy dać się sprowokować, czy też pokazać że się denerwujemy... ważne aby pokazać pewną siebie postawę, i oczywiście nie mówić za wiele nie rozwijać dyskusji, jeśli już musimy odpowiedzieć odpowiadamy TAK lub NIE , STANOWCZO ALE GRZECZNIE.