Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
TiHKAL i PiHKAL, czyli wszystko o tryptaminach i fenetylaminach
14.08.2025, 01:32
włodzimierz
Miałem podejście do ekstrakcji LSA z nasion czegoś co miało zawirać ten związek, ale niestety chuja wyszło (poza jakimś bólem brzucha i rozczarowaniem sobą). Jeżeli znasz jakąś łopatologiczną metodę i chciałbyś się nią podzielić to chętnie bym ją poznał. Też może wybrałem złą odmianę tej rośliny / nasiona obrobione chemicznie, tak aby pozbyć się LSA.
Też psychodeliki wymagają ode mnie o wiele więcej przygotowań fizycznych i psychicznych niż taki mefuś. Po pierwsze zejście z leków SSRI, ogarnięcie w pełniu mojego pokoju, kupno różnych smakołyków, ustabilizowanie swojego samopoczucia i ogólnie wstępne "obmycie duszy" przed przeżyciem właściwego catharzis, upewnienie się, że nikt nie będzie nic ode mnie chciał i że najważniejsze sprawy są zamknięte etc. (zwłaszcza zejście z leków jest problematyczne). Przez ten wyższy próg wejścia biorę psychodeliki rzadziej niż bym chciał a takiego stima to można sobie nawet w pociągnu jebnąć, jak się go zmieliło wcześniej.
Też strzelam, że dla typowego człowieka o wiele bardziej przystępnym dragiem jest taka amfa, czy "kryształ" se przypierdoli szczura z ziomkami, jakiś czas pochodzi nabuzowany i to tyle, można to porównać do pływania sobie na basanie ot rozrywka. Psychodeliki to jest nawigacja po morzu swojego umysłu i nie każdy chce / umie żeglować po tych wodach.
Miałem podejście do ekstrakcji LSA z nasion czegoś co miało zawirać ten związek, ale niestety chuja wyszło (poza jakimś bólem brzucha i rozczarowaniem sobą). Jeżeli znasz jakąś łopatologiczną metodę i chciałbyś się nią podzielić to chętnie bym ją poznał. Też może wybrałem złą odmianę tej rośliny / nasiona obrobione chemicznie, tak aby pozbyć się LSA.
Też psychodeliki wymagają ode mnie o wiele więcej przygotowań fizycznych i psychicznych niż taki mefuś. Po pierwsze zejście z leków SSRI, ogarnięcie w pełniu mojego pokoju, kupno różnych smakołyków, ustabilizowanie swojego samopoczucia i ogólnie wstępne "obmycie duszy" przed przeżyciem właściwego catharzis, upewnienie się, że nikt nie będzie nic ode mnie chciał i że najważniejsze sprawy są zamknięte etc. (zwłaszcza zejście z leków jest problematyczne). Przez ten wyższy próg wejścia biorę psychodeliki rzadziej niż bym chciał a takiego stima to można sobie nawet w pociągnu jebnąć, jak się go zmieliło wcześniej.
Też strzelam, że dla typowego człowieka o wiele bardziej przystępnym dragiem jest taka amfa, czy "kryształ" se przypierdoli szczura z ziomkami, jakiś czas pochodzi nabuzowany i to tyle, można to porównać do pływania sobie na basanie ot rozrywka. Psychodeliki to jest nawigacja po morzu swojego umysłu i nie każdy chce / umie żeglować po tych wodach.

