Ja poznalem narkomankę, na tamten czas czyli 3 lata temu codziennie marihuana, jakis krx co tydzień, niestety nie wiedzialem nic o narkotykach, po miesiącu walki z nią, blaganiu nic sie nie zmienilo i sam zacząlem. Marihuany nie pale już bardzo dlugo, bralem ja codziennie i bylem nią zmęczony, moja jedyna zmora to stymulanty. Chodzę na terapie i dbam o siebie, ale żeby z nich tak zrezygnować na stale to nie mam jakiegoś wytlumaczenia. Lubie ten stan i ogranicxzam to do brania jednorazowo w miesiącu lub co dwa miesiące. Nigdy nie pilem alkoholu więc reszta używek nie stosuje. Palilem papierosy eletorniczne przez rok i rowniez rzucilem z dnia na dzień. Traktuje to jako reset te stymulanty, lubie nawet mieć ten efekt senności już po tym maratonie bo borykam się troche z bezsennością. Tak się hula hop od roku