10.01.2026, 23:06
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.01.2026, 23:07 przez DarkSonia.)
(18.10.2025, 09:09)Czeslawo napisał(a): To historie tak rzadkie w klubach/pubach/domówkach – równie prawdopodobne jak to, że dealer podjeżdża pod szkołę i częstuje dragami małolaty, aby zrealizować swój diabelski plan. Takie historie to piszą stare dziady i baby co nie mają pojęcia ile to jest 2+2.
no to rzeczywiście dawno na śląsku nie byłeś Czeslawo haha
ost. syn takiej typiary z mojego osiedla ... został za3many w szkole za handel... a jak go nakryli ???? bo podjechało tajemnicze czarne BEJEMWU pod szkołę coś mu dali i pojechali ( ahh to bmw ) ... huj że się okazało że to był jego tata... i przywiózł mu kanapki bo zapomniał, tylko że jego syneczek sobie ogarnął na terenie szkoły towar i się potoczyło... ale jakby ktos paczył na to z boku, to wychodzi na to ze chłop dilowal i podjechali dostawcy, a to że akurat go złapali z towarem to przypadek nie?
( albo to nie był jego tata i tam nie było kanapek )