W całkowitej abstynencji od alkoholu kluczowy był dla mnie powrót do sportu oraz poszerzanie wiedzy w zakresie zdrowia i odżywiania. Nie jestem jakoś mega zafiksowana na tym temacie. Nie trzeba dużo, by stopniowo budować zdrowe nawyki oraz eliminować szkodliwe. Nie trzeba od razu robić szybkiego progresu, tylko sumiennie dokładać co raz więcej od siebie. Szczególnie, gdy widzisz efekty twoich działań w postaci poprawy sylwetki i poprawy zdrowia, to taki duży boost do samopoczucia, że aż nie chce się cofać tego progresu alkoholem. Samorozwój potrafi mocno wciągnąć, ale żeby uprawiać go skutecznie trzeba mierzyć siły na zamiary i skupić się na optymalizacji. Mam swoje aktywności, które pomagają mi regulować stres, a są to gry i muzyka. Niektóre tytuły potrafią cię wciągnąć bez pamięci, że nawet nie wiesz kiedy minęło te parę godzin, bo ten czas był czystą rozkoszą. Dobre historie i świat tak prawdziwy, że zaczynamy w niego wierzyć bo imersja przychodzi naturalnie.