Są substancje które słabo rozpuszczają się w wodzie, ale dobrze w tłuszczach np. modafinil. Wciąganie ich nosem nie ma sensu bo się po prostu nie wchłoną. Apropopo tego "śluzówka nosa i żołądka to to samo".
Pirolidynoketony też ledwo działają donosowo, ale dobrze oralnie.