Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Jakiej substancji nigdy nie zazyjesz ?
(09.11.2025, 16:32)Sniffiarz97 napisał(a): Ogółem leków tylko ketrel biorę. Tabletki na ból głowy nie działają na mnie, stoperan nie brałem z kilka lat. Ogółem zdrowy jestem. Chodziło mi o takie mocniejsze wersję typu heroina czy coś, wydaje mi się że jest duże ryzyko uzależnienia fizycznego a to może sprawować duży problem
A to już co innego, chodzi o opioidy, szczególnie mocne opioidy typu heroina. Tak, jest duże ryzyko uzależnienia fizycznego i można ich faktycznie nie zażywać i najlepiej tego nie robić, bo szybko uzależniają fizycznie. To jest możliwe.
09.11.2025, 18:00
EmStO
W Polsce nie da się zrobić leanu - widziałem jakieś przepisy na spolszczony rynek farmaceutyczny, ale wychodziło od cholery różnych syropów i bóg wi czego, aby uzyskać podobną mieszankę co w Stanach... Też ponoć dość niebezpieczny drag jak na mieszankę syropów na kaszel.
W Polsce nie da się zrobić leanu - widziałem jakieś przepisy na spolszczony rynek farmaceutyczny, ale wychodziło od cholery różnych syropów i bóg wi czego, aby uzyskać podobną mieszankę co w Stanach... Też ponoć dość niebezpieczny drag jak na mieszankę syropów na kaszel.
09.11.2025, 18:07
Kiedyś to próbowałem ale huja to dawało nic się nie zgadzało z opisem tego co w stanach robią
7 godzin(y) temu
Substancje, których nigdy nie zażyję: opioidy, benzodiazepiny, barbiturany, syntetyczne kannabinoidy (THC też raczej nie planuję z naturalnych, ale nie na 100%), inhalanty, euforyki i delirianty
2 godzin(y) temu
Nic nowego - opio. Raz w szkole zdazyło mi się zjeść trochę oksykodonu od kolegi, chujowo się czułem do końca dnia. Kodeinę też próbowałem ale nie ma szału, zdecydowanie nie warte uzależnienia.
Do tego hardcore psychodeliki typu DOC, DOM, panuje nad sobą i w miarę ogarniam po psycho (kiedyś po kwasie zapaliłem lufkę i dostałem drgawek, jako porządny self-tripsitter sam się uspokoiłem
) ale nie wizja tak długiej fazy mnie odstrasza. Nawet LSD już dla mnie trwa za długo, strasznie męczy mnie post-peak.
Metamfetaminy pewnie też nie bo nie ma sensu na ADHD
Do tego hardcore psychodeliki typu DOC, DOM, panuje nad sobą i w miarę ogarniam po psycho (kiedyś po kwasie zapaliłem lufkę i dostałem drgawek, jako porządny self-tripsitter sam się uspokoiłem
) ale nie wizja tak długiej fazy mnie odstrasza. Nawet LSD już dla mnie trwa za długo, strasznie męczy mnie post-peak.Metamfetaminy pewnie też nie bo nie ma sensu na ADHD




