Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Udrażnianie nieudrażnialnych zatok
28.08.2025, 04:04
Siema,siema, to ja, to ja.
Znowu wypisuje głupoty w internecie i mam natchnienie, żeby przykurwić self-made poradniczkiem.
Ostrzegam, będzie długo.
Jeśli podobnie jak ja należycie do grupy osób, której cały kinol potrafi zaczopować się na amen po 2-3 dorzuctce oraz znacie to uczucie, kiedy lepiej nic nie mówić, bo kipa jest tak zapchana, że brzmisz jak Magda Gessler i to po prostowaniu przegrody nosowej ale dmuchanie oczywiście nic nie daje, to skromnie podzielę się jednym tipem, który od kilku tygodni mocno mi pomaga oraz kilkoma pobocznymi spostrzeżeniami.
Jeśli jesteście niedzielnymi użytkownikami ketonów/stimiarzami, którzy nie muszą przyjmować na raz ćwierć grama,
albo użytkownikiem, że tak powiem "początkującym", to najprawdopodobniej nie znajdziecie tu nic ciekawego,
bo problem raczej was nie dotyczy, albo nie w takiej skali jak starego zjadacza chlorów, który co 2 dni wali trzydniówkę.
1. Podczas leżenia nos zatyka się 5 razy szybciej i w taki sposób, że nie da się go skutecznie wydmuchać.
Kiedy od 3 godzin wesoło leżycie sobie w aksamitnej pościeli, waląc konia do pornosów, których na trzeźwo
w życiu byście nie włączyli i czujecie, że kolejna krecha już nie wjedzie,
bo nie ma miejsca - wystarczy wstać do pozycji pionowej na 2-3 minuty, jeśli jest na tyle mocno, że to nie pomaga, to można zrobić kilka skłonów.
W pozycji stojącej zatoki i ich zawartość przechodzą z sytuacji "czopka w nosie" do sytuacji kiedy nos "siorbie", więc da się go wydmuchać.
2. Pozycja ciała ma wpływ na to, która strona jest zatkana.
Zawartość zatok się "przelewa" zgodnie z pozycją, jaką przyjmujecie.
Więc analogicznie - kiedy zatkaną masz prawą dziurę, to przekręcasz się na lewy bok ewentualnie w pozycji siedzącej/stojącej
przekręcasz łeb na lewo. Po przybraniu odpowiedniej pozycji (głowa mocno w lewo i delikatnie do tyłu) i odczekaniu odpowiedniego czasu
cały szit przelewa się z prawej na lewą. Takim sposobem można udrożnić sobie pożądaną dziurę, ale substancja i tak nie będzie działać tak,
jak działałaby na czysty nos, bo część proszku i tak wpierdoli się w gluty, które są w zatokach, tylko po drugiej stronie.
3. Jeżeli to, co jest w cudzysłowie pasuje w jakiekolwiek formie do tego, jak miałeś zamiar skomentować wątek.
"Ja psikam Acatarem/Xylorinem i jest git, wszystko się odtyka".
To prawdopodobnie już teraz, albo w najbliższej przyszłości będziesz zastanawiał się,
dlaczego masz w nosie więcej skrzepów niż błony śluzowej skłonnej wchłonąć jakiekolwiek ilości proszku.
Takie środki pomagają doraźnie i skutecznie, ale w chuj wysuszają błonę śluzową - bo tak mają w domyśle działać.
Problem pojawia się wtedy, kiedy na całkowicie suchą błonę śluzową chcesz przyjąć substancje, która żre ją bardziej
niż jakbyś wciągnął proszek do prania. Sproszkowane "sniffowane" narkołyki potrzebują choć odrobiny wilgoci, żeby się wchłonąć.
Jeśli walisz na taką suszę, to jest duża szansa, że zaraz po aplikacji zadajesz sobie pytanie "Czemu wszystko poszło w przełyk/płuca?"
Ano dlatego, że nie miało się gdzie przykleić, bo w nosie jest sucho jak waginie Anny Żukowskiej.
Dla mniej domyślnych - kiedy zwijka jest sucha, to cały proszek przez nią przelatuje bez problemu,
gdyby była wilgotna, to przykleiłby się do ścianek. A właśnie do ścianek (błony śluzowej) ma przykleić się w nosie, żeby zaczął się wchłaniać.
4. Irygacja jest spoko i działa, ale z paroma zastrzeżeniami - Działa skutecznie tylko wtedy kiedy macie w mairę drożne zatoki.
Czyli to o czym wspomniałem, nos "siorbie" kiedy nim pociągniecie. Kiedy jest już alarm o kryptonimie "czop w nosie",
to irygacja chuja pomoże, bo nic z tych zatok nie wypchnie przez zagęszczenie i nagromadzenie się towaru (glutów)
w jednym miejscu w zatokach.
Druga sprawa jest taka. Mamy dwa rozdaje roztworów do irygacji w popularnych zestawach. Izotoniczny (1 saszetka na ok. 250ml wody)
i hipertoniczny (2 saszetki na 250ml wody).
Izotoniczny jest w miarę spoko, nie wysusza bardzo błony śluzowej, ale co za tym idzie, w cięższych przypadkach niewiele pomaga.
Hipertoniczny działa jak środki z oksymetazoliną (np. Acatar w sprayu), czyli skutecznie zmniejsza obrzęk śluzówki i ściga szit z zatok,
ale jednocześnie bardzo mocno wysusza śluzówkę, a jakie są tego skutki, wspomniałem wyżej.
5. Istnieje skuteczny sposób na nawilżenie przesuszonej śluzówki i odzwio nie jest nim wciąganie wody z nakrętki od butelki, ani przyjmowanie nosem kremu Nivea.
Rinopanteina, to gówno jest naprawdę skuteczne w nawilżaniu, a podobno wspomaga też regenerację błony śluzowej.
Wystarczy wycisnąć trochę na mały palec, włożyć go głęboko no nocha, rozprowadzić i lekko zaciągnąć.
Po 5 minutach śluzówka jest już na tyle nawilżona i zdatna do zażycia, że nie przepuści proszku bez żadnej interwencji, niczym odbyt Biedronia przepuszcza stolec.
6. Tabaka - Do pewnego czasu sprawdzała się u mnie całkiem dobrze. Wciągnięcie małej ilości przy średnio zatkanym nosie ściągało wydzielinę z zatok i można było bawić się dalej.
Natomiast jest co najmniej kilka rzeczy, które przemawiają za tym, żeby jej nie stosować.
Po pierwsze, po co dodatkowo podrażniać już podrażnioną i zmęczoną życiem błonę śluzową.
Po drugie działa to jak wspomniałem tylko przy średnim stopniu zaczopowania i tylko do czasu.
Kiedy przelot jest już na tyle mały, że nie jesteście w stanie skutecznie nabrać powietrza przez nos, to próba wciągania czegokolwiek skończy się niepowodzeniem.
Jako zapalony wieloletni badacz CMCchlorów byłem zmuszony zgłębiać wiedzę, którą wyrzygałem przed chwilą,
a dla najlepszego efektu łączę kilka ze sposobów i mam fresh&fruity nosek.
Technika, która ostatnio najbardziej mi pomaga i wspomniałem o niej na początku:
Dla leniwych:
- Czubkami palców masujesz małymi kulistymi ruchami z obu stron przy brzegach nosa przy samych wylotach przez 30 sekund.
- Masujesz wzdłuż nosa przez 30 sekund (dosyć mocno i energicznie).
- Palcami wzdłuż brwi, do zewnętrznej strony głowy. (30 sekund).
- Między brwiami, z dołu do góry (30 sekund).
- Przy samym końcu oczu, po stronie wewnętrznej. (30 sekund).
- Przy wejściu do nosa (30 sekund).
Na filmiku są jeszcze dalsze czynności, natomiast to, co napisałem powyżej, jest zupełnie wystarczające, żeby być w stanie skutecznie opróżnić nos.
Tak, też na początku pomyślałem "pierdolenie, na takiego czopa jakiego właśnie mam nichuja nie pomoże".
Okazuje się, że pomaga i to bardzo. Już w połowie takiego masażu, całe gówno zaczyna spływać z zatok do nosa i pozwala się wydmuchać.
że ta gęsta szmata zaczyna przemieniać się z postaci niewydmuchiwalnej do lekko siorbiącej, dającej się wydmuchać.
Przy połączeniu tego z masażem z filmiku, po 5 minutach powoduje, że macie całkowicie odetkane zatoki, bez mililitra smarków.
Na koniec można jeszcze przepłukać nosek roztworem izotonicznym, albo zwykłą przegotowaną letnią/lekko ciepłą wodą (rozszerza naczynia krwionośne) i problem zatkanych zatok przestaje Cię dotyczyć na najbliższe 2 dorzutki.
Dobrze byłoby oczywiście czynić coś takiego w zaciszu domowym, albo jakimś miejscu, gdzie ludzie nie zobaczą wyturbieńca,
który stoi i masuje się po ryju. Zmniejszy to szansę, na zapoznanie się z architekturą zakładu psychiatrycznego na obrzeżach waszego miasta.
Pozdrawiam i z Bogiem ćpunexy.
Big fax, ribs got saucy no Nic Nacs, sink that
28.08.2025, 20:20
Dobra robota mordo, przyda się gdy Escobar w końcu wypuści to legendarne 3mmc. Mój nos będzie wtedy jak odkurzacz.
02.09.2025, 11:52
doxyou
Muszę przyznać, że duży „+” za ponowne podjęcie na forum jakże aktualnego dla większości forumowiczów tematu.
Punkt 1 - jest wybitnie przenikliwy i obrazujący pewną problematykę.
Filmik ? Bliskowschodnia muzyka i zachwyt tej kobiety nad masażem nosa – bezcenne.
PS Odnśnie irigacji nosa + nawilżenia to polecam zestaw Irigasin + Rinopanteina/Alantan.
https://www.doz.pl/apteka/p120818-Irigas..._irygator_
https://www.doz.pl/apteka/p140876-Rinopa..._nosa_10_g
https://www.doz.pl/apteka/p6609-Alantan_2_masc_30_g
Muszę przyznać, że duży „+” za ponowne podjęcie na forum jakże aktualnego dla większości forumowiczów tematu.
Punkt 1 - jest wybitnie przenikliwy i obrazujący pewną problematykę.
Filmik ? Bliskowschodnia muzyka i zachwyt tej kobiety nad masażem nosa – bezcenne.
PS Odnśnie irigacji nosa + nawilżenia to polecam zestaw Irigasin + Rinopanteina/Alantan.
https://www.doz.pl/apteka/p120818-Irigas..._irygator_
https://www.doz.pl/apteka/p140876-Rinopa..._nosa_10_g
https://www.doz.pl/apteka/p6609-Alantan_2_masc_30_g
Nie było żadnych ciastek, więc kupiłem zaprawę murarską !
02.09.2025, 21:11
Opracowałem metodę na kompletnie beznadziejne sytuacje. Mianowicie, używam delikatnie zwilżonego patyczka do uszu i róbuję go oblepić towarem, po czym ostrożnie wkładam do dziurki od nosa daciskam, masuję i staram się to jak najlepiej wetrzeć w śluzówkę. Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale jako tako działa (koniecznie trzeba lekko zwilżyć sobie wnętrze nosa, bo inaczej nie będzie miało jak się przykleić).
Mam tak wyzarte zatoki i drogi oddechowe że nieraz jak zajebie to mnie piecze towar pod okiem albo w uchu i jak tu poradzić.
7 lat temu laryngolog była przerażona to co by teraz powiedziała jak by zobaczyła 🥲🤣
Kilkunastu miesięcy mam pogrubione ściany zatok, jakies sposoby na to?
7 lat temu laryngolog była przerażona to co by teraz powiedziała jak by zobaczyła 🥲🤣
Kilkunastu miesięcy mam pogrubione ściany zatok, jakies sposoby na to?




![[Obrazek: p-irygator-do-nosa-dla-doroslych-i-dziec...ml-27a.jpg]](https://i.ibb.co/wNQBH74q/p-irygator-do-nosa-dla-doroslych-i-dzieci-water-pulse-300ml-27a.jpg)

