Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Jaka opinia, którą kiedyś miałeś, dziś wydaje ci się absurdalna? 10/01/2026
10.01.2026, 13:51
Robię co chce bo na życie dzisiaj patrzę jak na szmatę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
10.01.2026, 13:53
Ze rc nie psuje głowy i nie wyrządza szkód w organizmie
Be objective and honest.
10.01.2026, 14:10
@"Drako Malfoy"
Miałem podobnie, chociaż ja bym to trochę rozbudował.
Byłem świadomy szkodliwości rc, ale myślałem albo wmawiałem sobie, że będę mógł na tym lecieć długo jeżeli zachowam kontrolę nad częstotliwością i dawkami.
Niestety w tym przykładzie na 3cmc każdy prędzej czy później puści lejce, częstotliwość się zwiększy a dawki tym bardziej.
Ja wytwałem 4 lata, fizycznie nie mam praktycznie żadnych szkód z tym związanych, ale jeśli mowa o psychice to głowa psuje się niemiłosiernie.
Przy rachunku sumienia wywnioskowałem, że 4 lata temu byłem zupełnie innym lepszym człowiekiem.
RC psują głowę, pod płaszczykiem ”jest fajnie i wszystko kontroluję”.
Nie wmawiajcie sobie, że macie kontrolę nad narkotykami, bo po kilku miesiącach to narkotyki mają kontrolę nad wami, a ludzie którzy naprawdę potrafią się kontrolować to ewenementy i na cały tłum ćpunów których znam, znam tylko jednego, który się kontroluje i od wielu lat sztywno trzyma się ustalonej częstotliwości, dawek i nie zmienia substancji na silniejszą - ale ten gość to raczej nie Ty tylko 1 na 100000. Oczywiście to subiektywna opinia, ale zdaje się, że jest spora szansa na to, że jest trafna.
Miałem podobnie, chociaż ja bym to trochę rozbudował.
Byłem świadomy szkodliwości rc, ale myślałem albo wmawiałem sobie, że będę mógł na tym lecieć długo jeżeli zachowam kontrolę nad częstotliwością i dawkami.
Niestety w tym przykładzie na 3cmc każdy prędzej czy później puści lejce, częstotliwość się zwiększy a dawki tym bardziej.
Ja wytwałem 4 lata, fizycznie nie mam praktycznie żadnych szkód z tym związanych, ale jeśli mowa o psychice to głowa psuje się niemiłosiernie.
Przy rachunku sumienia wywnioskowałem, że 4 lata temu byłem zupełnie innym lepszym człowiekiem.
RC psują głowę, pod płaszczykiem ”jest fajnie i wszystko kontroluję”.
Nie wmawiajcie sobie, że macie kontrolę nad narkotykami, bo po kilku miesiącach to narkotyki mają kontrolę nad wami, a ludzie którzy naprawdę potrafią się kontrolować to ewenementy i na cały tłum ćpunów których znam, znam tylko jednego, który się kontroluje i od wielu lat sztywno trzyma się ustalonej częstotliwości, dawek i nie zmienia substancji na silniejszą - ale ten gość to raczej nie Ty tylko 1 na 100000. Oczywiście to subiektywna opinia, ale zdaje się, że jest spora szansa na to, że jest trafna.
Robię co chce bo na życie dzisiaj patrzę jak na szmatę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
10.01.2026, 15:44
U mnie narkotyki się zaczęły jak się zaczęły bramki w klubach dziewczyny i mocne imprezy leciałem tak z 5 lat chyba później już co raz bardziej zacząłem się pogrążać. Teraz jestem w czasie gdzie odzyskuje kontrolę nad soba i naprawiam głowę.
Kiedyś wyczynem było dla mnie nie polecieć po tygodniowej przerwie teraz bez problemu kręcę dwumiesięczne ale po czasie wnioskuję że robiłem to najzwyczajniej z nudów bo nie miałem pracy teraz gdy mam pracę i zmieniłem hobby z melanzowego na sportowe jest dużo lepiej.
„Nie wmawiajcie sobie, że macie kontrolę nad narkotykami, bo po kilku miesiącach to narkotyki mają kontrolę nad wami”
To chyba najmądrzejsze co przeczytałem aczkolwiek u mnie głębokie uzależnienie zaczęło się po paru latach.
Kiedyś wyczynem było dla mnie nie polecieć po tygodniowej przerwie teraz bez problemu kręcę dwumiesięczne ale po czasie wnioskuję że robiłem to najzwyczajniej z nudów bo nie miałem pracy teraz gdy mam pracę i zmieniłem hobby z melanzowego na sportowe jest dużo lepiej.
„Nie wmawiajcie sobie, że macie kontrolę nad narkotykami, bo po kilku miesiącach to narkotyki mają kontrolę nad wami”
To chyba najmądrzejsze co przeczytałem aczkolwiek u mnie głębokie uzależnienie zaczęło się po paru latach.
Be objective and honest.
ODEmnie
mówią że pieniądze szczęścia nie dają ...
ja pierdolę, co za debil to pisał
ps. @"Drako Malfoy" ... żeś walnęł cytat... który rzeczywiście ma swoje potwierdzenie w życiu narkomana, i chyba każdego, kto TU zagląda,...
mówią że pieniądze szczęścia nie dają ...
ja pierdolę, co za debil to pisał

ps. @"Drako Malfoy" ... żeś walnęł cytat... który rzeczywiście ma swoje potwierdzenie w życiu narkomana, i chyba każdego, kto TU zagląda,...
10.01.2026, 21:24
mi starczy moja wypłata... uwierz mi - tak szczęśliwa to ja nie chodzę przez miesiąc jak w dzień wypłaty
10.01.2026, 22:49
Cóż, ja bym powiedział, że pieniądze to filar i podstawą do budowania szczęścia.
Same w sobie go nie dają, ale bez nich szczęśliwi nie będziemy.
Można pójść radykalnie i wziąć za przykład lewackie pierdolenie, że nie pieniądze, a miłość jest najważniejsza w życiu.
Każdemu kto tak twierdzi radzę odciąć sobie wszystkie środki do życia - przestać chodzić do fryzjera (bo pieniądze), przestać dbać o higienę (bo to kosztuję) i wyprowadzić się z mieszkania na ulicę (bo czynsz jest za pieniądze), a potem spróbować znaleźć sobie tę miłość... Wątpię że się uda.
Więc miłość może być najważniejsza, ale bez odpowiednich pieniędzy w tle się nie znajdzie.
Same w sobie go nie dają, ale bez nich szczęśliwi nie będziemy.
Można pójść radykalnie i wziąć za przykład lewackie pierdolenie, że nie pieniądze, a miłość jest najważniejsza w życiu.
Każdemu kto tak twierdzi radzę odciąć sobie wszystkie środki do życia - przestać chodzić do fryzjera (bo pieniądze), przestać dbać o higienę (bo to kosztuję) i wyprowadzić się z mieszkania na ulicę (bo czynsz jest za pieniądze), a potem spróbować znaleźć sobie tę miłość... Wątpię że się uda.
Więc miłość może być najważniejsza, ale bez odpowiednich pieniędzy w tle się nie znajdzie.
Robię co chce bo na życie dzisiaj patrzę jak na szmatę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
Do dzisiaj płacę za błędy i chcę już ostatnią ratę
10.01.2026, 22:53
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.01.2026, 22:54 przez DrakoMalfoy.)
doxyou to ja mam zasadnicze pytanie kto lub co cie tak naprawiło i zrobiło z Ciebie z chama i gbura w tak krótkim czasie elokwentnego człowieka?
Be objective and honest.


