Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Co policjanci myślą o drobnych ilosciach
02.01.2025, 00:39
qazplm1233
Dokładnie.
Inaczej podejdą do gówniarza, dresy, ura bura, a inaczej patrzą na starego chuja co mu życie z pod nóg wyjechało.
Raz jeden jedyny miałem przypał, ze 3 lata temu gdzieś, siódemkę mefy zdąrzylem ewakuować w krzaki, dwójkę innej mefy już nie.
Byłem sam, ciemno, park, ja spizgany.
Patrol zwykły.
Świeci po oczach i już wie co jest grane.
Gadamy, opowiedziałem historię swojego życia, ze monar, że dwie próby leczenia, blablabla...
Nawet mnie nie spisali, nic.
Tylko spojrzeli na siebie i mowi;
- dobra, weź to wysyp do tej kałuży i zwijaj się do domu bo późno już.
I pomyśl nad sobą...
Także tak, zależy też od osoby przy której coś znaleźli.
Ogólnie to jest na yt u sierżant bagieta taki film o tej tematyce, to mówił że przede wszystkim zależy to od aktualnego 'wypełnienia planu'.
Najgorzej jak cię złapią na początku roku, to jest największe prawdopodobieństwo że będą coś z tym robić nawet przy małej ilości bo komendant musi się wykazać słupkami, pod koniec roku znajdą sztukę zioła to raczej puszczą, no chyba że będą mieli za mało klientów w rubryce "srodki" xd
Znowu dyżurny nie lubi jak przyprowadzają kogoś z takimi ilościami bo roboty z tym pełno, ilość to znikoma a szkodliwość społeczna żadna...
No i też zależy kim jesteś, jak się zachowujesz, czy bijesz się w pierś, czy jesteś im już znany, etc...
W komentarzach pod tamtym filmem wypowiadali też się inni gliniarze, to tak jak do zioła większość była zgodna, że raczej puszczać przy śladowych ilościach, tak do syntetyków to już różnie.
Kilka wpisów pamiętam takich służbistów jebanych, że nie puszczą przy gramie czy dwóch, będą pisać jebańce...
Polecam to obejrzeć i poczytać komentarze, jest tam ich od zajebania.
A wtedy jak mnie skontrolowali, to był to zwykły przypadek, ja nic nie odpierdalałem, wracałem od typa z tym tematem właśnie, w plecaku jeszcze zakupy i tak se usiadłem, walnąłem ryge i se myślę -chuj, posiedzę chwilę, odpaliłem telefon i se przeglądam i chuj, zza zakrętu wyjechali... Noż kurw...
A jak już znaleźli tą dwójkę to się naprawdę przejąłem i musiało to być widać po mnie bo jak już opowiedziałem jak to w moim przypadku wyglądało, ze poznałem to gówno za kratami, że pracuje i raz na jakiś czas chce się zabawić, że mam ogromny żal do systemu o to uzależnienie - BO MAM!, że monary, chuje muje, kilka lat znarnowanych, to tej policjantce, taka blondyna, to jej normalnie zrobiło się mnie żal. Serio.
Coś tam pamiętam mówiła, no ja byłem serio rozjebany na łopatki. Psychicznie.
A jak usłyszałem ze mam to wyjebać i iść do domu to jakby mi ktoś nóż z serca wyjął...
Oni poszli, to się normalnie poryczałem jak dziecko. Coś jebło we mnie grubo wtedy.
A kilka tygodni z rzędu po tej akcji chodziłem struty w chuj, nie od ćpania, od wyrzutów sumienia...
Dokładnie.
Inaczej podejdą do gówniarza, dresy, ura bura, a inaczej patrzą na starego chuja co mu życie z pod nóg wyjechało.
Raz jeden jedyny miałem przypał, ze 3 lata temu gdzieś, siódemkę mefy zdąrzylem ewakuować w krzaki, dwójkę innej mefy już nie.
Byłem sam, ciemno, park, ja spizgany.
Patrol zwykły.
Świeci po oczach i już wie co jest grane.
Gadamy, opowiedziałem historię swojego życia, ze monar, że dwie próby leczenia, blablabla...
Nawet mnie nie spisali, nic.
Tylko spojrzeli na siebie i mowi;
- dobra, weź to wysyp do tej kałuży i zwijaj się do domu bo późno już.
I pomyśl nad sobą...
Także tak, zależy też od osoby przy której coś znaleźli.
Ogólnie to jest na yt u sierżant bagieta taki film o tej tematyce, to mówił że przede wszystkim zależy to od aktualnego 'wypełnienia planu'.
Najgorzej jak cię złapią na początku roku, to jest największe prawdopodobieństwo że będą coś z tym robić nawet przy małej ilości bo komendant musi się wykazać słupkami, pod koniec roku znajdą sztukę zioła to raczej puszczą, no chyba że będą mieli za mało klientów w rubryce "srodki" xd
Znowu dyżurny nie lubi jak przyprowadzają kogoś z takimi ilościami bo roboty z tym pełno, ilość to znikoma a szkodliwość społeczna żadna...
No i też zależy kim jesteś, jak się zachowujesz, czy bijesz się w pierś, czy jesteś im już znany, etc...
W komentarzach pod tamtym filmem wypowiadali też się inni gliniarze, to tak jak do zioła większość była zgodna, że raczej puszczać przy śladowych ilościach, tak do syntetyków to już różnie.
Kilka wpisów pamiętam takich służbistów jebanych, że nie puszczą przy gramie czy dwóch, będą pisać jebańce...
Polecam to obejrzeć i poczytać komentarze, jest tam ich od zajebania.
A wtedy jak mnie skontrolowali, to był to zwykły przypadek, ja nic nie odpierdalałem, wracałem od typa z tym tematem właśnie, w plecaku jeszcze zakupy i tak se usiadłem, walnąłem ryge i se myślę -chuj, posiedzę chwilę, odpaliłem telefon i se przeglądam i chuj, zza zakrętu wyjechali... Noż kurw...
A jak już znaleźli tą dwójkę to się naprawdę przejąłem i musiało to być widać po mnie bo jak już opowiedziałem jak to w moim przypadku wyglądało, ze poznałem to gówno za kratami, że pracuje i raz na jakiś czas chce się zabawić, że mam ogromny żal do systemu o to uzależnienie - BO MAM!, że monary, chuje muje, kilka lat znarnowanych, to tej policjantce, taka blondyna, to jej normalnie zrobiło się mnie żal. Serio.
Coś tam pamiętam mówiła, no ja byłem serio rozjebany na łopatki. Psychicznie.
A jak usłyszałem ze mam to wyjebać i iść do domu to jakby mi ktoś nóż z serca wyjął...
Oni poszli, to się normalnie poryczałem jak dziecko. Coś jebło we mnie grubo wtedy.
A kilka tygodni z rzędu po tej akcji chodziłem struty w chuj, nie od ćpania, od wyrzutów sumienia...
