Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Zapasy przed banem w NL
25.03.2025, 01:04
(24.03.2025, 21:33)DarkSonia napisał(a): no bez jaj... ja nie widzę sensu robienia zapasów, I TYLE|! a dlaczego? uzasadniłam w moich wpisach. Boże kochany jak ktoś sobie chce kilogramy trzymać w domu - jego wola, i nie mam do tego absolutnie NIC!
To jest kompletne, całkowite niezrozumienie tego o czym jest temat. Podobnie jak całkowite niezrozumienie, zdaje mi się, w ogóle wszystkiego, o czym sonia się na tym forum wypowiada.
Piękny pokaz umiejętności Soni mamy w sumie w tym wątku, tutaj: zjawia sie w temacie który jest poświęcony konkretnie kwestii robienia zapasów substancji, które są mniej popularne, słabiej znane, bardziej egzotyczne. Takie które nie sa wysoce popularnymi RC typu mefedron - który można poniekąd powiedzieć że "będą zawsze" podobnie jak np. marihuana. Te związki nie są na tyle popularne żeby uzasadnic ich produkcje po tym jak nie bedzie mozna ich robic legalnie. I tak sie składa, że substancje te będą wkrótce nielegalne w NL i w związku z tym, po banie ich dostępność będzie bardzo słaba, lub w ogóle ich nie będzie. I w tymże wąku, sonia oznajmia że :
- "Ja mam gdzieś bana w nl" - to czego tu szukasz? to jest raczej wątek dla ludzi którzy sie tym przejmują.
- "A PO CO ROBIĆ ZAPASY???????????" - jako że sonia zna tylko mefedron, to robienie zapasów wydaje się jej nonsensownym. przecież mefedron w każdej chwili można kupić! po co robić zapasy? w jakim celu można kiedykolwiek robic zapasy czegokolwiek.
- "Jak coś rynek będzie potrzebował to na bieżąco sobie ugotuje i to u siebie w kraju. " - ugotowany to ty masz mózg. przestań proszę dawać te prognozy, bo przez ciebie Jeffrey Sachs straci pracę.
(a, no i soni nie przeszkadza, że w temacie rozchodzi się o raczej wąską grupe użytkowników zainteresowanych mniej powszechnymi, rzadszymi substancjami, a ona mówi o całym "rynku")
- "Odpowiednie chęci i fundusze potrafią czynić cuda. " - ?????????????????????? XD ok
- "No ale czy się nie da? ponoć da się wszystko. "- mądrości ludowe soni, część 32252.
- "te bany jak życie pokazuje, nie maja one wiele wspólnego z tym co można zdobyć " - według soni, delegalizacja związków nie ma żadnego wpływu na to jak zmienia się ich dostępność (lub czy w ogóle są dostępne). zawsze wszystko zostaje tak samo.. dla soni z pewnością, skoro sonia zna tylko mefedron, 3cmc i może dwie inne rzeczy, to z jej punktu widzenia tak własnie jest. zawsze ten proszek był jest i będzie
- "zazwyczaj jest tak, że jak czegoś nie ma, to rynek ratuje się analogami/zamiennikami czasami wychodzi to na dobre czasami w druga stronę.. " - poza niesamowitą mądrością ludową na sam koniec "czasami jest dobrze a czasami nie" mamy tutaj calkowity brak zrozumienia tego jaki to jest ban, i w jaki sposób dokładnie wplynie na legalność całych grup substancji. Dla soni zawsze wszystkiego można zrobić analog zamiennik i chuj cześć.
jak to się robi, taki zamiennik? to chyba nie bierzesz czegoś i nie przyklejasz naklejki "analog"? to jak to dziala? z każdym dopkiem tak można? jeśli nie, to dlaczego? nawet jesli możliwe jest zrobienie rzeczy X, to czy to ma sens? a może nie ma z różnych powodów - nieodpowiednie działanie, słabe, efekty uboczne, a może z tej grupy substancji dosłownie nie da sie wykrzesać nic więcej? a może cała grupa substancji, która jest nie do podrobienia, poleci pod młot? a jaka jest sytuacja na rynku? jak wygląda sytuacja z prekursorami? jak to wygląda jeśli chodzi o koszty? jaka sytuacja prawna, jak dokładnie zbudowana jest ta ustawa delegalizująca? jest jakieś pole do manewru na omijanie?
tym sie mógłby przejąć jakiś frajer conajwyżej, bo na pewno nie sonia. Oczywiscie tam luks mógłby w duchu zasłużonego wieloletniego badacza dopalaczy cos wytłumaczyc napisać, ale po co? On juz dawno zrozumiał, że nie ma po co, bo Sonia powie że on sie wymądrza i pierdoli chemiczne pierdolenie z neta co przeczytał i tyle sie zna. Sonia wąchała praski mefedron więc wie co to synteza organiczna
Przytocz jakies badania, liczby - eeee jakies wymądrzanie sie chemiczne pieprzenie co on mi tu bedzie
Przytocz wlasne doswiadczenia - aaa ona widziala takie inne niz ty i w ogole, to znaczy że nie jest tak
Zacytuj coś - aaaa pierdolone to jest skopiowane z neta, chuja wiesz
A cała reszta - a jej sie tak wydaje, wiec mówi że tak jest. Co do trafności jej przypuszczeń to mowic wiele nie trzeba.
To że soni nie interesuje nic dalej niż dragi "głównego nurtu" typu mefedron - wszyscy to już wiemy od dawna. Nikt nie mówi ze to coś złego oczywiscie. Niech sobie przecież wącha co chce. Natomiast sytuacja sie zmienia kiedy sonia, nie wiedząc za wiele na jakiś konkretny temat, dołącza do dyskusji i zaczyna sie zachowywać jakby swoją niesamowitą znajomością tematu opartą na rażących błędach logicznych i absurdalnych założeniach, miała rozpierdolić całe forum podczas gdy jej ekspertyza ledwo zezwala na określenie jakiego koloru jest 3-cmc. No ale cieżko naprawde przekonać ją do czegokolwiek.
Możnaby godzinami pewnie cytować te jej pokazy mentalnej gimnastyki i akrobacji i wszystkiego innego, ale spójrzcie na to z tej strony - ile postów ona napisze w ten sposób, i ile darmowego dopka za aktywność weźmie...
To jest metoda. My czytamy, i myślimy "jezus maria ja pierdolę jakie to głupie" a ona siedzi i sobie wącha free mefedron.
Przestańcie jej wysyłać te darmowe dopki co 2 tygodnie to GWARANTUJĘ że ilość głupich postów jej autorstwa spadnie conajmniej o połowę.
