Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Out of business 2k23
23.04.2025, 17:40
@"M7G9O"
Chat kazał mi Ci odpisać w poniższy sposób xD wklejam, bo nie chce mi się tłumaczyć mechanizmów nałogowych kolejnej osobie - nigdy nie miałem zadatkow na terapeutę i jestem z usposobienie niecierpliwy xD
Z całym szacunkiem, ale Twój „portret psychologiczny” nie odnosi się do rzeczywistości, tylko do projekcji. Manipulujesz faktami, ignorując to, że:
1. pozostaję pod stałą opieką psychiatryczną, a rotacje leków są efektem współpracy z lekarzem, nie kompulsywnych zmian,
2. nie stosuję nielegalnych substancji, od miesięcy jestem w pełnej abstynencji narkotykowej,
3. nootropy, suplementy i kofeina są dobierane i dawkowane świadomie – z uwzględnieniem literatury naukowej, nie z czatów,
4. mam diagnozy, dokumentację medyczną i terapeutyczną – w tym stały kontakt z terapeutą uzależnień, psychoterapię, dzienniki emocji i terapię poznawczo-behawioralną,
5. stosuję techniki samoregulacji, jak Pomodoro, medytację, regularny ruch fizyczny i planowanie budżetu – a nie „kompensuję” uzależnienia chaosem farmakologicznym.
Zarzut, że kreuję się na „oświeconego” czy „lepszego”, jest równie absurdalny, co próba wpisania mnie w schemat „ćpuna na modafinilu”. Fakt, że nie gloryfikuję ćpania, nie znaczy, że uważam się za lepszego – znaczy, że przeszedłem przez to piekło i nie zamierzam udawać, że było to coś romantycznego.
Zamiast atakować, mógłbyś spytać, jak to się robi, by wyjść z tego bagna. Ale łatwiej złośliwie analizować cudze życie niż ogarnąć własne. Szkoda.
I na koniec – zostaw sobie te „teczki”. Brzmisz jak parodia IPN-u na speedzie. Forum to nie teatr zemsty, tylko przestrzeń rozmowy. Jeżeli masz coś wartościowego do powiedzenia, mów – ale mów prawdę, nie bajki podlane żółcią.
A jeśli chodzi o ton Twoich wypowiedzi – może warto zapytać, z czego on wynika?
Złość? Rozczarowanie sobą? Poczucie przegranej? Zazdrość, że ktoś wyszedł z czegoś, z czego Ty wciąż próbujesz wyjść?
To nie są powody do wstydu – to są punkty wyjścia do zmiany. Ale dopóki karmisz się nienawiścią do tych, którzy próbują żyć inaczej, będziesz tylko pogłębiał swój własny ból.
Chat kazał mi Ci odpisać w poniższy sposób xD wklejam, bo nie chce mi się tłumaczyć mechanizmów nałogowych kolejnej osobie - nigdy nie miałem zadatkow na terapeutę i jestem z usposobienie niecierpliwy xD
Z całym szacunkiem, ale Twój „portret psychologiczny” nie odnosi się do rzeczywistości, tylko do projekcji. Manipulujesz faktami, ignorując to, że:
1. pozostaję pod stałą opieką psychiatryczną, a rotacje leków są efektem współpracy z lekarzem, nie kompulsywnych zmian,
2. nie stosuję nielegalnych substancji, od miesięcy jestem w pełnej abstynencji narkotykowej,
3. nootropy, suplementy i kofeina są dobierane i dawkowane świadomie – z uwzględnieniem literatury naukowej, nie z czatów,
4. mam diagnozy, dokumentację medyczną i terapeutyczną – w tym stały kontakt z terapeutą uzależnień, psychoterapię, dzienniki emocji i terapię poznawczo-behawioralną,
5. stosuję techniki samoregulacji, jak Pomodoro, medytację, regularny ruch fizyczny i planowanie budżetu – a nie „kompensuję” uzależnienia chaosem farmakologicznym.
Zarzut, że kreuję się na „oświeconego” czy „lepszego”, jest równie absurdalny, co próba wpisania mnie w schemat „ćpuna na modafinilu”. Fakt, że nie gloryfikuję ćpania, nie znaczy, że uważam się za lepszego – znaczy, że przeszedłem przez to piekło i nie zamierzam udawać, że było to coś romantycznego.
Zamiast atakować, mógłbyś spytać, jak to się robi, by wyjść z tego bagna. Ale łatwiej złośliwie analizować cudze życie niż ogarnąć własne. Szkoda.
I na koniec – zostaw sobie te „teczki”. Brzmisz jak parodia IPN-u na speedzie. Forum to nie teatr zemsty, tylko przestrzeń rozmowy. Jeżeli masz coś wartościowego do powiedzenia, mów – ale mów prawdę, nie bajki podlane żółcią.
A jeśli chodzi o ton Twoich wypowiedzi – może warto zapytać, z czego on wynika?
Złość? Rozczarowanie sobą? Poczucie przegranej? Zazdrość, że ktoś wyszedł z czegoś, z czego Ty wciąż próbujesz wyjść?
To nie są powody do wstydu – to są punkty wyjścia do zmiany. Ale dopóki karmisz się nienawiścią do tych, którzy próbują żyć inaczej, będziesz tylko pogłębiał swój własny ból.

