Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Metody aplikacji - sniff
27.07.2025, 02:14
Już o tym pisałem pod innym postem, ale tutaj to wręcz lepiej wpasuje się.
Polecam stworzyć sobie mobilny "zestaw małego ćpuna":
- 2-3 karty aby mieć zapas
- podkładkę tekturową albo lepiej taki metalowy piórnik po ołówkach, bo jest twardszy, mniejszy i ma granice chroniące przed odpryśnięciem i utratą materiału (przestrzeń do kruszenia stuffu)
- rurki (serio nie używajcie banknotów, bo to niehigieniczne, trochę przypał dawać komuś pieniądze z bielą), przeważnie używam biletów pociągowych (wytrzymalszy papier i dla mnie optymalne wymiary) wzmocnionych taśmą klejąca (na spokojnie to starcza na 1-2 solidne sesje), alternatywą są metalowe rurki, które co jakiś czas należałoby czyścić i dezynfekować
- mała waga, aby odmierzać sobie ilość (bezpieczniej niż "na oko")
- zapas paru samar w razie gdyby oryginalna uszkodziła się albo była potrzeba podzielenia na mniejsze porcje lub pokruszone i w kryształach
W trakcie dłuższych maratonów brania bardzo polecam trochę ekwpinku do dbania o nasz nos:
- wycierać go chusteczkami (bo najmniej obcierają skórę i po rozdzieleniu warstw można używać do robienia bombek)
- psykacze z wodą izotoniczną i hipertoniczną (ta pierwsza przy lekkich zatorach i do zwilżania śluzówki, ta druga tylko w sytuacjach kompletnego zablokowania)
- irigasin (do przepłukiwania zatok, ale zawsze coś spierdalam z użyciem i pogarsza sprawę, ale na papierze jest bardzo pomocny i moi znajomi polecają)
- maść z nagietka na podrażnienia zewnętrzne nosa i ewentualnie ust
- delikatne wydmuchiwanie nosa, bo nadmierna "agresja" może zamykać zatoki
- jeżeli jest kompletnie zablokowany to nie należy się z nim siłować tylko dać mu czas, oddychać ustami, na zmianę poleżeć i pochodzić (mała różnica w ciśnieniu może pomóc) i po jakimś czasie powinien sam się trochę udrożnić
- nie zawsze trzeba wydmuchiwać nos czasem można zrobić "wiertło" z chusteczki i delikatnie przetrzeć go od wewnątrz
- warto chwilę go pomasować przed i chwilę po sniffie bo to pobudza krążenie i zwiększa przyswajalność
- sucha śluzówka = spływ do gardła = gorsza przyswajalność i mniejszy natychmiastowy kop
- jeszcze są specjalne maście do smarowania wewnątrz nosa, ale nie pamiętam nazwy (one bardzo pomagają regenerować śluzówkę w trakcie brania) zapytajcie farmaceuty powinni wam coś polecić
Polecam stworzyć sobie mobilny "zestaw małego ćpuna":
- 2-3 karty aby mieć zapas
- podkładkę tekturową albo lepiej taki metalowy piórnik po ołówkach, bo jest twardszy, mniejszy i ma granice chroniące przed odpryśnięciem i utratą materiału (przestrzeń do kruszenia stuffu)
- rurki (serio nie używajcie banknotów, bo to niehigieniczne, trochę przypał dawać komuś pieniądze z bielą), przeważnie używam biletów pociągowych (wytrzymalszy papier i dla mnie optymalne wymiary) wzmocnionych taśmą klejąca (na spokojnie to starcza na 1-2 solidne sesje), alternatywą są metalowe rurki, które co jakiś czas należałoby czyścić i dezynfekować
- mała waga, aby odmierzać sobie ilość (bezpieczniej niż "na oko")
- zapas paru samar w razie gdyby oryginalna uszkodziła się albo była potrzeba podzielenia na mniejsze porcje lub pokruszone i w kryształach
W trakcie dłuższych maratonów brania bardzo polecam trochę ekwpinku do dbania o nasz nos:
- wycierać go chusteczkami (bo najmniej obcierają skórę i po rozdzieleniu warstw można używać do robienia bombek)
- psykacze z wodą izotoniczną i hipertoniczną (ta pierwsza przy lekkich zatorach i do zwilżania śluzówki, ta druga tylko w sytuacjach kompletnego zablokowania)
- irigasin (do przepłukiwania zatok, ale zawsze coś spierdalam z użyciem i pogarsza sprawę, ale na papierze jest bardzo pomocny i moi znajomi polecają)
- maść z nagietka na podrażnienia zewnętrzne nosa i ewentualnie ust
- delikatne wydmuchiwanie nosa, bo nadmierna "agresja" może zamykać zatoki
- jeżeli jest kompletnie zablokowany to nie należy się z nim siłować tylko dać mu czas, oddychać ustami, na zmianę poleżeć i pochodzić (mała różnica w ciśnieniu może pomóc) i po jakimś czasie powinien sam się trochę udrożnić
- nie zawsze trzeba wydmuchiwać nos czasem można zrobić "wiertło" z chusteczki i delikatnie przetrzeć go od wewnątrz
- warto chwilę go pomasować przed i chwilę po sniffie bo to pobudza krążenie i zwiększa przyswajalność
- sucha śluzówka = spływ do gardła = gorsza przyswajalność i mniejszy natychmiastowy kop
- jeszcze są specjalne maście do smarowania wewnątrz nosa, ale nie pamiętam nazwy (one bardzo pomagają regenerować śluzówkę w trakcie brania) zapytajcie farmaceuty powinni wam coś polecić

