Może być to nieporównywalnie mniej poważny problem niż kompletne wyniszczenie organizmu, ale przez stimy moja umiejętność pisania, prowadzenia konwersacji i ogólnie funkcje konigtywistyczne uległy znaczącemu pogorszeniu. Najbardziej jest to widoczne, kiedy mam stworzyć dłuższy tekst (nieważne jaka ma być to forma) to wytraciłem ciągłość, logiczność i przejrzystość. Wszystko jest bardziej chaotyczne, mniej ustrukturyzowane z gorszą interpunkcją i wygląda jakby było dziełem amoku twórczego a nie próbą przekazania w klarowny sposób myśli/komunikatu. Poza tym i spadkiem kondycji, nie zauważam większych zmian, ale wiem, że to jest tylko kwestia czasu. Degradacja zachodzi i ewidentnie biorę kredyt, który będę spłacał w bliżej nieokreślonej przyszłości.