Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
3-MMC - Opinie o produkcie
01.11.2025, 23:34
hejka, dawno tu nie zaglądałam...
Z racji wolnej chwili postanowiłam nieco skrobnąć u substancji, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
3MMC bo o tym mowa, to substancja znana.
Jednak zamazana przez historię troszkę z powodu "mocniej, szybciej, intensywniej"
Głównie mowa tu o chlorach, które
- mocniej szczypią
- brutalniej wchodzą
- a zjazd niektórzy określają, że "dłużej działa"
tak - to może się podobać.
Szczerze? mnie także się podoba, ot takie coś innego niż 4MMC za którym przepadam.
Ale nic przystąpmy do testów, bo chyba każdy by chciał wiedzieć cóż to vendor ma.
Bo recek widzę jest tyle, że jest w czym wybierać.
Więc postaram się opisać najlepiej jak się da.
podejście na dzień dobry:
przed testami byłam po nagrodzie od patrona, ponad 2 tyg wcześniej.
alko 0, szlugi 0, nie biorę żadnych leków, z supli witaminki i jabłczan kreatynki Czeslawo dzięki
haha
- 80mg uczuleniówka
- leciutkie przyjemne szczypanie
- wjazd ok 3min
- uruchamia się na dzień dobry serduszko - cuś nowego
przy chlorach ta faza leci jakby "razem" a tu na dzień dobry pikawka
Potem czuć dopaminowy rush, i lekko sero, aż dziwne że ją poczułam bo taka dawka to dla mnie nic
czyli nor => dop => sero ... tak to się ogarniało u mnie
Nie czuję kanapowej fazy. Jest miło, świat jest spoko, nawet można wyjść do ludzi.
Zero wkręt, muza...no nic nadzwyczajnego... no gra sobie.
Ten stan trwał ok 1:30 godziny. Też się zdziwiłam
Potem pstryk i faza znikła... chociaż serduszko biło nieco mocniej.
podejście numer 2:
- 150mg
- wjazd już był konkretniejszy i wszedł "nagle"
- tak muza była już na wyższym poziomie
- tak poczułam się najebana
- zaczęłam dzwonić do psiapsi haha ;p i gadać jak popierdolona
- zdecydowanie nawalenie na plus
- nie było takiego "upierdolenia" jak po mefie
to trwało może niecałą godzinę
podejście numer 3:
- znowu 150mg
- zaczęło się gonienie za fazą wcześniej
- typowo ketonowy wyścig... przeg9lądanie yutuba , głupich filmów, i jakiś daremnych kabaretów, które smieszyły obojętnie co włączyłam
podsumowanie:
- substancja bardzo aktywna
- super odmiana dla Mefa czy Chlorów
- dość ekonomiczna - chociaż przy tych dawkach to 3CMC mnie robiło bardziej
nie nie mówię, że 3CMC jest wg. mnie lepsze... ale takie brutalniejsze w działaniu, zarówno na wejściu jak i samej fazie.
moja ocena 11/10
jeśli będzie dłużej w ofercie z pewnością była by to jedna z moich ulubionych substancji.
Polecam & dziękuję High-LifeMarket
pozdruFFka
Z racji wolnej chwili postanowiłam nieco skrobnąć u substancji, która zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
3MMC bo o tym mowa, to substancja znana.
Jednak zamazana przez historię troszkę z powodu "mocniej, szybciej, intensywniej"
Głównie mowa tu o chlorach, które
- mocniej szczypią
- brutalniej wchodzą
- a zjazd niektórzy określają, że "dłużej działa"
tak - to może się podobać.
Szczerze? mnie także się podoba, ot takie coś innego niż 4MMC za którym przepadam.
Ale nic przystąpmy do testów, bo chyba każdy by chciał wiedzieć cóż to vendor ma.
Bo recek widzę jest tyle, że jest w czym wybierać.
Więc postaram się opisać najlepiej jak się da.
podejście na dzień dobry:
przed testami byłam po nagrodzie od patrona, ponad 2 tyg wcześniej.
alko 0, szlugi 0, nie biorę żadnych leków, z supli witaminki i jabłczan kreatynki Czeslawo dzięki
haha- 80mg uczuleniówka
- leciutkie przyjemne szczypanie
- wjazd ok 3min
- uruchamia się na dzień dobry serduszko - cuś nowego
przy chlorach ta faza leci jakby "razem" a tu na dzień dobry pikawka
Potem czuć dopaminowy rush, i lekko sero, aż dziwne że ją poczułam bo taka dawka to dla mnie nic
czyli nor => dop => sero ... tak to się ogarniało u mnie
Nie czuję kanapowej fazy. Jest miło, świat jest spoko, nawet można wyjść do ludzi.
Zero wkręt, muza...no nic nadzwyczajnego... no gra sobie.
Ten stan trwał ok 1:30 godziny. Też się zdziwiłam
Potem pstryk i faza znikła... chociaż serduszko biło nieco mocniej.
podejście numer 2:
- 150mg
- wjazd już był konkretniejszy i wszedł "nagle"
- tak muza była już na wyższym poziomie
- tak poczułam się najebana
- zaczęłam dzwonić do psiapsi haha ;p i gadać jak popierdolona
- zdecydowanie nawalenie na plus
- nie było takiego "upierdolenia" jak po mefie
to trwało może niecałą godzinę
podejście numer 3:
- znowu 150mg
- zaczęło się gonienie za fazą wcześniej
- typowo ketonowy wyścig... przeg9lądanie yutuba , głupich filmów, i jakiś daremnych kabaretów, które smieszyły obojętnie co włączyłam
podsumowanie:
- substancja bardzo aktywna
- super odmiana dla Mefa czy Chlorów
- dość ekonomiczna - chociaż przy tych dawkach to 3CMC mnie robiło bardziej
nie nie mówię, że 3CMC jest wg. mnie lepsze... ale takie brutalniejsze w działaniu, zarówno na wejściu jak i samej fazie.
moja ocena 11/10
jeśli będzie dłużej w ofercie z pewnością była by to jedna z moich ulubionych substancji.
Polecam & dziękuję High-LifeMarket
pozdruFFka

