ogólnie 2MMC/3MMC/4MMC w spływie były gorzkie
czasami delikatnie słonawe
- ale co ważne - nie paliło to przełyku - po 3CMC czujesz od razu że wyżera gardeło - to tak na dzień dobry test.
i druga ważna uwaga, przy 3CMC masz takie JEB jak sobie walniesz większą dawkę 150-200mg ...
przy 3MMC wszystko się uruchamia jakby w zegarku ( przynajmniej u mnie ) serduszko, dopaminka, serotonika, wszystko sobie tak fajnie gra i nie upierdziela jak Mefedron, bardziej do ludzi, i ogólnie po tym inmpreza jest zawsze spoko i nie ma krzywych akcji jak schodzi, a po 3CMC ludzie normalnie jacyś wkurwieni chodzą na zejściu, i wymyślają rzeczy które nie istnieją.
Nagle ten zdradza, tamta to szmata, wszyscy cię sledzą, życie jest do dupy i trzeba zajebać by było ok.
po 3MMC schodzi, troche gorsze samopoczucie jak było więcej, ale w sumie żadnych akcji w głowie się nie kmini.
Twoja odpowiedź mnie przekonała, wezmę coś przy okazji. Jak sobie przypominam teraz ten stan na 3mmc to już i bez tego serduszko wali hehe.