Forum TOR
Już teraz zapraszamy na nasze forum w sieci TOR.dopal67vkvim2qxc52cgp3zlmgzz5zac6ikpz536ehu7b2jed33ppryd.onion
Kopiuj adres
Detox, Terapia, Ośrodki jak to wygląda od środka ?
14.12.2025, 18:32
Cześć !
Co sądzicie o takim wątku , każdy kto miał styczność z odwykiem, detoksykacja, bądź terapią w ośrodku zamkniętym może się wypowiedzieć tutaj jak u nich to wyglądało, w celu przestrogi ? Może złe słowo, dla tych co nigdy nie byli na nie chcą być ? A może chcą ? I dla tych co muszą. Warto się podzielić przeżyciami.
Sam jestem po dwóch detoxo-terapiach chętnie się wypowiem
Co sądzicie o takim wątku , każdy kto miał styczność z odwykiem, detoksykacja, bądź terapią w ośrodku zamkniętym może się wypowiedzieć tutaj jak u nich to wyglądało, w celu przestrogi ? Może złe słowo, dla tych co nigdy nie byli na nie chcą być ? A może chcą ? I dla tych co muszą. Warto się podzielić przeżyciami.
Sam jestem po dwóch detoxo-terapiach chętnie się wypowiem
14.12.2025, 19:24
to dawaj zaczni pierwszy
1.Nie znacie zasady ? po pijaku sie nie liczy.
2.Tu,gdzie szalka zeżarła niejedną baterie
2.Tu,gdzie szalka zeżarła niejedną baterie
14.12.2025, 20:02
Od siebie polecam ośrodek leczenia uzależnień w Ciuckowie. Dobrze wyspecjalizowana kadra i indywidualne podejście do pacjenta. Dobrze prowadzone zajęcia, dobre jedzenie. W czasie wolnym siłownia, konsolka, Netflix i komputer "Suzzy" Czas trwania od 2msc do 4msc. Zajęcia i swoje sprawozdania z dnia wcześniejszego codzienne omawiane na zajęciach.
14.12.2025, 20:05
Pamiętam jak dziś ! Piękna wiosna w Polsce, ciepło się zaczęło robić wszystko super był to chyba Maj. Rok 2022, Morko zapracowany, kierownicze stanowisko w firmie, od ponad roku na alprze, w dawkach od 4-6mg dzień bez alkoholu + czasami nadużywanie alkoholu wtedy już nie były liczone cukierki.
Jak to każdy benzowrak tak ? Dochodzi do pewnego etapu że musi przystopować z benzo bo przesadza, albo już tyle na wywijał że musi przestać.
Ja jestem tym drugim przypadkiem, alkohol, benzo mógłbym wiele opowiedzieć ale nie o tym teraz.
Maj. Założenie same w sobie „robię sobie detoks” nie piję, nie biorę benzo. ( dzień wcześniej, jak i wszystkie miesiące również ) był nadużywany alkohol i benzo, więc organizm nie wytrzymał głowa powiedziała stop. Lecz zamiast to zrobić spokojnie, schodząc z dawki to Morko stwierdził że Cold Turkey może być.
Pierwsze 3 dni nie byłem wstanie wychodzić z łóżka, wiadomo zatrucie po alkoholu organizm nie dostawał kilkukrotnej dawki alpry dziennie, szok mózg mówi celibat, a jak i celibat to i zdecydował mnie pokarać, było by nie było, w 3 dzień Cold Turkey dostałem ataku padaczki. Co to jest ? Hmm tego się nie pamięta… upadasz trzęsiesz się jak makrela, jak się obudzisz i nic ci nie jest to masz dużo szczęścia, bo wyobraź sobie gdzieś na schodach bądź w aucie albo w pracy ? Mogłoby się źle skończyć.
Przyjechali panowie czerwoni dali wtedy zastrzyk z relanium dawkę chyba 40-50 mg, momentalnie się obudziłem, nic mi już nie było, no normalnie nowy
, co i tak skończyło się sześcio godzinną wizytą w szpitalu (kroplówki wzmacniające, doktorek, neurolog) ot to wypis z szpitala dostałem.
Dzień później udałem się do rodzinnego wyhahulić skierowanie na detoks (tak z własnej inicjatywy) wiecie jak to jest jak się nie chce? A ma się cały czas do okola dostęp to bardzo szybko można pęknoć i iść dalej.
Cdn… jutro idę spać
Jak to każdy benzowrak tak ? Dochodzi do pewnego etapu że musi przystopować z benzo bo przesadza, albo już tyle na wywijał że musi przestać.
Ja jestem tym drugim przypadkiem, alkohol, benzo mógłbym wiele opowiedzieć ale nie o tym teraz.
Maj. Założenie same w sobie „robię sobie detoks” nie piję, nie biorę benzo. ( dzień wcześniej, jak i wszystkie miesiące również ) był nadużywany alkohol i benzo, więc organizm nie wytrzymał głowa powiedziała stop. Lecz zamiast to zrobić spokojnie, schodząc z dawki to Morko stwierdził że Cold Turkey może być.
Pierwsze 3 dni nie byłem wstanie wychodzić z łóżka, wiadomo zatrucie po alkoholu organizm nie dostawał kilkukrotnej dawki alpry dziennie, szok mózg mówi celibat, a jak i celibat to i zdecydował mnie pokarać, było by nie było, w 3 dzień Cold Turkey dostałem ataku padaczki. Co to jest ? Hmm tego się nie pamięta… upadasz trzęsiesz się jak makrela, jak się obudzisz i nic ci nie jest to masz dużo szczęścia, bo wyobraź sobie gdzieś na schodach bądź w aucie albo w pracy ? Mogłoby się źle skończyć.
Przyjechali panowie czerwoni dali wtedy zastrzyk z relanium dawkę chyba 40-50 mg, momentalnie się obudziłem, nic mi już nie było, no normalnie nowy
, co i tak skończyło się sześcio godzinną wizytą w szpitalu (kroplówki wzmacniające, doktorek, neurolog) ot to wypis z szpitala dostałem.Dzień później udałem się do rodzinnego wyhahulić skierowanie na detoks (tak z własnej inicjatywy) wiecie jak to jest jak się nie chce? A ma się cały czas do okola dostęp to bardzo szybko można pęknoć i iść dalej.
Cdn… jutro idę spać
21.12.2025, 15:28
Ja byłem w społeczności terapeutycznej, tzw. ośrodek odwykowy i nie było tragedii - więc nie ku przestrodze, a wręcz zachęcam osoby, które boją się zdecydować.
Dzień zapełniony zajęciami ale nie brakuje też czasu wolnego, jedzenie sztos, wśród ludzi znajdziesz na pewno bratnie dusze (w końcu same ćpuny
) no i czas leci przez to szybko.
Mi coś odjebało i się wypisałem po 4 miesiącach czego teraz trochę żałuję...
Dobrze się tam siedziało, wśród ludzi i w bezpiecznej atmosferze. Trochę dopadała już rutyna ale ogólnie to lepsze tam miałem warunki do życia niż na melinie, wiadomo
Dzień zapełniony zajęciami ale nie brakuje też czasu wolnego, jedzenie sztos, wśród ludzi znajdziesz na pewno bratnie dusze (w końcu same ćpuny
) no i czas leci przez to szybko.Mi coś odjebało i się wypisałem po 4 miesiącach czego teraz trochę żałuję...
Dobrze się tam siedziało, wśród ludzi i w bezpiecznej atmosferze. Trochę dopadała już rutyna ale ogólnie to lepsze tam miałem warunki do życia niż na melinie, wiadomo
27.12.2025, 13:59
lv 30 mmm mozesz juz fms zalorzyc fajnie
1.Nie znacie zasady ? po pijaku sie nie liczy.
2.Tu,gdzie szalka zeżarła niejedną baterie
2.Tu,gdzie szalka zeżarła niejedną baterie
01.01.2026, 21:46
Ośrodek normalka.
Ja miałem śniadanko, potem 6h terapii grupowej od 9:00, ale dużo przerw robiliśmy sobie na fajkę.
Potem zmieniło mi się na 3h terapii pogłębionej grupowej dla trudniejszych przypadków i ewentualnie mogłem wracać na terapię uzależnień do 16, ale często brakowało już sił.
Potem wolne, wieczorem kolacja. PlayStation w wolnym czasie, bo taki Tomek wziął.
Z punktu widzenia ośrodka prywatnego.
Bardzo fajnych ludzi tam mieliśmy, zarówno jeśli chodzi o grupę, jak i opiekę i specjalistów.
Ja miałem śniadanko, potem 6h terapii grupowej od 9:00, ale dużo przerw robiliśmy sobie na fajkę.
Potem zmieniło mi się na 3h terapii pogłębionej grupowej dla trudniejszych przypadków i ewentualnie mogłem wracać na terapię uzależnień do 16, ale często brakowało już sił.
Potem wolne, wieczorem kolacja. PlayStation w wolnym czasie, bo taki Tomek wziął.
Z punktu widzenia ośrodka prywatnego.
Bardzo fajnych ludzi tam mieliśmy, zarówno jeśli chodzi o grupę, jak i opiekę i specjalistów.
Czy był ktoś sądowo kierowany na przymusowe "leczenie" odwykowe na oddział dzienny?
Potrzebuję kilka info, jak to się odbywa, czy koniecznie trzeba tam łazić i się jakkolwiek angażować, czy można po prostu chodzić na wyjebce i na miejscu, jeśli widzą, że ktoś jest z przymusu a nie własnej motywacji, to nie gniotą i pozwalają się zajmować swoimi sprawami?
Jeśli ktoś był i może mi rzeczowo odpowiedzieć tu albo na PW, to będę wdzięczny i zarzucę kiedyś jakimś ketonem, ewentualnie ładnie się uśmiechnę.
Potrzebuję kilka info, jak to się odbywa, czy koniecznie trzeba tam łazić i się jakkolwiek angażować, czy można po prostu chodzić na wyjebce i na miejscu, jeśli widzą, że ktoś jest z przymusu a nie własnej motywacji, to nie gniotą i pozwalają się zajmować swoimi sprawami?
Jeśli ktoś był i może mi rzeczowo odpowiedzieć tu albo na PW, to będę wdzięczny i zarzucę kiedyś jakimś ketonem, ewentualnie ładnie się uśmiechnę.
Big fax, ribs got saucy no Nic Nacs, sink that





